Informujemy, że w wyniku zadziałania zabezpieczeń elektrycznych na stacji rozdzielczej w Rogowcu, należącej do Polskich Sieci Elektroenergetycznych, nastąpiło awaryjne wyłączenie 10 bloków energetycznych w Elektrowni Bełchatów o łącznej mocy około 3900 MW.

Obecnie energię elektryczną w bełchatowskiej elektrowni produkuje blok o najwyższej mocy, który podłączony jest do stacji Trębaczew.

Na miejscu w Elektrowni Bełchatów pracuje zespół, składający się ze specjalistów branżowych zatrudnionych w elektrowni, w celu jak najszybszego przywrócenia do ruchu jednostek wytwórczych.

7 maja w Rybniku odbyło się uroczyste otwarcie wyremontowanej siedziby Warsztatu Terapii Zajęciowej nr 1 Przystań w Rybniku. PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna wsparło placówkę w odnowieniu pomieszczeń placówki.

elrybnik_otwarcie_warsztat_terapii_zajeciowej_1.jpg

W uroczystym otwarciu WTZ po remoncie wzięli udział przedstawiciele PGE GiEK, Urzędu Miasta Rybnik, PFRON oraz Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną.

PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna od początku swego istnienia wspiera społeczności lokalne w różnych inicjatywach społecznych. Szczególnie bliskie jest nam zaangażowanie w integrację osób niepełnosprawnych. Spółka działa w tym zakresie na wielu płaszczyznach, w tym sportowej i edukacyjnej. Cieszymy się, że możemy podzielić się tym, co mamy z tymi, którzy tego wsparcia potrzebują najbardziej – mówi Wioletta Czemiel-Grzybowska, prezes zarządu PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna.

Nasza współpraca z Warsztatem Terapii Zajęciowej nr 1 Przystań w Rybniku trwa od lat. Co roku zapraszamy podopiecznych na wielkanocny i bożonarodzeniowy kiermasz wyrobów, a także do udziału w wydarzeniach organizowanych przez elektrownię, takich jak festyn rodzinny czy dzień otwarty. Bardzo zależy nam na tym, aby nasi przyjaciele z Warsztatu Terapii Zajęciowej czuli się częścią naszej lokalnej społeczności – mówi Krzysztof Matula, dyrektor PGE GiEK Oddział Elektrownia Rybnik.

Rybnicka elektrownia współpracuje z Warsztatem Terapii Zajęciowej nr 1 Przystań w Rybniku na wielu płaszczyznach. Pracownicy zakładu wsparli akcję „Zbieramy na Busa”, dzięki której placówce udało się zakupić nowy bus dla podopiecznych, a obecnie na terenie elektrowni prowadzona jest zbiórka zakrętek, która pomoże w dofinansowaniu turnusów rehabilitacyjnych.

Warsztat Terapii Zajęciowej nr 1 Przystań w Rybniku prowadzony jest przez Polskie Stowarzyszenie na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną Koło w Rybniku. Na co dzień zajmuje się rehabilitacją zawodową i społeczną 48 uczestników z umiarkowanym i znacznym stopniem niepełnosprawności. Działalność prowadzi już od 24 lat, a jej zakres jest z roku na rok coraz szerszy. Warsztaty włączają się w różnego rodzaju akcje, przedsięwzięcia czy programy, organizują praktyki zewnętrzne dla uczestników oraz prowadzą kiermasze, akcje plenerowe i warsztatowe dla mieszkańców Rybnika. Warsztaty uruchomiły także Spółdzielnię socjalną „Z IKRĄ”, gdzie zatrudnienie znalazło 9 osób niepełnosprawnych. Warsztaty prowadzą również mieszkania treningowe dla podopiecznych.

elrybnik_otwarcie_warsztat_terapii_zajeciowej_2.jpg

Sokoły wędrowne na dobre zadomowiły się w Elektrowni Bełchatów, należącej do spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna z Grupy PGE. Kolejne dwa pisklęta, które wykluły się w gnieździe, znajdującym się na galerii nawęglania, zostały zaobrączkowane.

glowne.jpg

To już trzeci lęg sokoła wędrownego w Elektrowni Bełchatów.

Sokoły wędrowne to niezwykle wrażliwy gatunek. To, że osiedliły się właśnie tutaj, w bełchatowskiej elektrowni, potwierdza dbałość spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna o środowisko naturalne. Nasza firma zawsze realizuje swoje zadania z zachowaniem najwyższych standardów ekologicznych. Być może to właśnie to zachęca te wyjątkowe ptaki do wybierania naszych obiektówdo życia – podkreśla Wioletta Czemiel-Grzybowska, prezes zarządu PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna.

Gniazda sokołów wędrownych znajdują na kominach Elektrowni Dolna Odra oraz w elektrociepłowniach PGE Energia Ciepła. Dzięki zamontowanym kamerom można obserwować pary sokołów wędrownych na kominie elektrociepłowni w Gdyni, elektrociepłowni w Lublinie Wrotków i elektrociepłowni w Toruniu. Obserwacja życia  sokołów wędrownych cieszy się ogromną popularnością i jest okazją do rozpowszechniania wiedzy na temat prac związanych z odbudową populacji jednego z najrzadszych ptaków objętych ścisłą ochroną.

Od soboty, 1 maja, zapora czołowa zbiornika wodnego Elektrowni Rybnik ze spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna zostanie ponownie otwarta dla spacerowiczów oraz rowerzystów.

zapora-rybnik.jpg

Tereny wokół zbiornika wodnego Elektrowni Rybnik to popularne miejsce wycieczek pieszych i rowerowych rybniczan. W związku ze zmniejszeniem liczby zakażeń i poprawą sytuacji epidemiologicznej zdecydowaliśmy o ponownym otwarciu zapory dla naszych gości. Zachęcamy do skorzystania ze spacerów z zachowaniem obecnie obowiązujących obostrzeń  – mówi Krzysztof Matula, dyrektor Elektrowni Rybnik.

Osoby, które chcą skorzystać ze spacerów po zaporze, muszą pamiętać o zachowaniu zasad bezpieczeństwa, czyli obowiązku zasłonięcia ust i nosa oraz 1,5 m odległości od innych osób w przestrzeni publicznej. 

Zapora czołowa o długości 975 m powstała w 1972 roku jako część infrastruktury hydrotechnicznej elektrowni. Dzięki spiętrzeniu wód rzeki Rudy został utworzony sztuczny zbiornik zakładu zwany Zalewem Rybnickim, który jest popularnym miejscem wypoczynku dla wielu osób. Ma on długość ok. 7 km i mieści niemal 22 mln m3 wody. 

Zalew Rybnicki jest najcieplejszym akwenem w Polsce – to tutaj rozpoczyna się co roku letni sezon żeglarski. Na jego wodach odbywają się liczne regaty, zawody surfingowe oraz wędkarskie, natomiast wokół zbiornika zlokalizowane są wielokilometrowe i bardzo popularne ścieżki rowerowe.

Zalew Rybnicki położony na skraju Parku Krajobrazowego – Cysterskie Kompozycje Krajobrazowe Rud Wielkich, jest też enklawą dla wielu gatunków ptaków. Zimą to jedno z najważniejszych miejsc zimowania ptaków wodno-błotnych na Śląsku. Podwyższona temperatura wody przyciąga nie tylko ptaki związane ze środowiskiem wodnym, ale także ptaki szponiaste i wróblowate. Poza rzadkimi gatunkami wymienionymi w Polskiej Czerwonej Księdze Zwierząt pojawiają się tutaj gatunki pospolite: mewa śmieszka, mewa siwa, mewa białogłowa czy kormoran.

PGE otrzymała pozwolenie na budowę farmy fotowoltaicznej na terenach należących do Elektrowni Opole. Inwestycja powstanie na wydzierżawionych od PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna ponad dwuhektarowych gruntach przy rezerwowym składowisku odpadów paleniskowych „Groszowice”.

Jednomegawatową farmę fotowoltaiczną planuje zbudować należąca do Grupy PGE spółka PGE Energia Odnawialna. Roczna produkcja instalacji na poziomie ok. 1100 MWh pozwoli zaspokoić zapotrzebowanie na energię elektryczną ok. 500  gospodarstw domowych.

- Uruchomienie farmy fotowoltaicznej w pobliżu Elektrowni Opole będzie częścią realizowanego w Grupie PGE Programu PV. Jego celem jest zbudowanie do 2030 r. instalacji słonecznych o łącznej mocy ok. 3 GW i  umocnienie PGE na pozycji lidera rynku OZE w Polsce - mówi Marcin Karlikowski, prezes zarządu PGE Energia Odnawialna.

Do tej pory spółka PGE Energia Odnawialna zabezpieczyła na ten cel blisko 2500 ha gruntów, na których mogą powstać farmy słoneczne o mocy ok. 1400 MW.  W przyszłości na tych terenach uruchomione zostaną zarówno jednomegawatowe projekty jak i znacznie większe przedsięwzięcia realizowane na gruntach własnych Grupy PGE, tak jak w przypadku Opola, ale również na gruntach dzierżawionych od prywatnych właścicieli, samorządów, instytucji kościelnych, a także na gruntach spółek skarbu państwa.

Składowisko odpadów paleniskowych „Groszowice” powstało na początku lat 90. jako infrastruktura towarzysząca Elektrowni Opole. Regularną eksploatację składowiska zakończono w 2000 roku.

- To niezwykle ważne, że właśnie w tym miejscu, na gruntach poprzemysłowych, wykorzystywanych przez lata przez Elektrownię Opole, planowana jest budowa farmy fotowoltaicznej. To dowód na to, że energetyka w Polsce zmienia się w kierunku odnawialnych źródeł energii, a w kompleksach tradycyjnie związanych z konwencjonalnym wytwarzaniem energii elektrycznej rośnie znaczenie zielonych inwestycji - mówi Wioletta Czemiel – Grzybowska, prezes zarządu PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna.

Zanim będzie możliwe rozpoczęcie zasadniczych prac budowlanych w Opolu, konieczne jest przygotowanie terenu pod inwestycję oraz uzgodnienie z Elektrownią Opole umowy na przyłącze.

Zbudowana w 1993 r. Elektrownia Opole odgrywa strategiczna rolę w polskim systemie elektroenergetycznym. Po oddaniu w 2019 r. do eksploatacji dwóch nowoczesnych bloków energetycznych nr 5 i 6, Elektrownia Opole może zaspokoić do 8 proc. krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną. Elektrownia Opole jest trzecią co do wielkości polską elektrownią, po Bełchatowie i Kozienicach, w której pracują m.in. dwa nowoczesne bloki energetyczne o mocy 900 MW każdy. Technologia zastosowana w Elektrowni Opole pozwala uzyskać sprawność w produkcji energii elektrycznej na poziomie co najmniej 45,5 proc. Efektywność nowych bloków w Elektrowni Opole sprawia, że wytwarzanie energii elektrycznej wiąże się z ok. 25 proc. niższą emisją CO2 w porównaniu do starszej generacji bloków pracujących w Polsce.

Należąca do Grupy Kapitałowej PGE spółka PGE Energia Odnawialna jest obecnie największym producentem zielonej energii Polsce. Posiada 17 farm wiatrowych, 29 elektrowni wodnych, 4 elektrownie szczytowo-pompowe oraz 5 farm fotowoltaicznych. Łączna moc zainstalowana wszystkich obiektów wynosi 2326,25 MW.

  • W Kopalni Turów, oddziale spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, trwają  prace związane z budową na granicy polsko-czeskiej podziemnego, ekranu, który ma za zadanie prewencyjnie zapobiegać oddziaływaniu na poziom wód podziemnych z czeskich terenów przygranicznych.
  • Inwestycja o wartości 17 mln zł jest w końcowej fazie realizacji – stan zaawansowania budowy pozwala stwierdzić, że Kopalnia Turów realizuje plan zgodnie z wydaną decyzją środowiskową.
  • Budowa ekranu wodnego jest jednym w wielu działań prewencyjnych, ograniczających wpływ Kopalni Turów na środowisko i pobliskie tereny.
infografika.jpg

Budowa ekranu przeciwfiltracyjnego w pobliżu czeskiej miejscowości Uhelna jest wyjściem naprzeciw postulatom strony czeskiej wynikającym z obaw o lokalne ujęcie wodne. Inwestycja jest działaniem profilaktycznym, do którego Kopalnia Turów zobowiązała się z własnej inicjatywy – podkreśla Sławomir Wochna, dyrektor Kopalni Turów.

Budowa podziemnego ekranu przeciwfiltracyjnego to wyraz troski o zasoby naturalne. W okolicach kopalni pod ciągłą kontrolą znajdują się ujęcia wodne. Dodatkowe zabezpieczenie jedynego ujęcia wody pitnej w Uhelnej przy pomocy ekranu przeciwfiltracyjnego jest działaniem prewencyjnym. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej Państwowy Instytut Badawczy potwierdził w niezależnym badaniu, że to warunki meteorologiczne, a nie Kopalnia Turów, mają największy wpływ na poziom wód po czeskiej stronie – mówi Sławomir Wochna, dyrektor Kopalni Turów.

Ekran przeciwfiltracyjny będzie miał długość ok. 1100 m, szerokość ok. 1 m, a jego głębokość wyniesie od 65 m do 117 m. Inwestycja realizowana jest w celu eliminacji potencjalnego wpływu eksploatacji górniczej na rozwój leja depresji na południe od Kopalni Turów. Po zakończeniu budowy zostaną przeprowadzone badania i analizy hydrodynamiczne oraz techniczne, sprawdzające działanie przesłony. W razie potrzeby ekran będzie można rozbudować. Jego skuteczność będzie na bieżąco monitorowana przez polsko-czeski system monitoringu.

Poziom wód podziemnych w rejonie Kopalni Turów jest od wielu lat monitorowany przez polsko-czeskie i polsko-niemieckie zespoły specjalistów. Sieć pomiarowa obejmuje 550 miejsc pomiaru zwierciadła wód podziemnych, z czego ponad 150 należy do polsko-czeskiej i polsko-niemieckiej sieci pomiarowej. Wyniki badań specjalistów potwierdzają, że kopalnia nie powoduje odwodnienia w ujęciach wody pitnej.

Ochrona powietrza

kompleks-turow-dba-o-srodowisko-naturalne-3-.jpg

Kopalnia w Turowie od wielu lat prowadzi intensywne działania, które ograniczają emisję pyłów.

W tym celu zamontowano m.in. specjalistyczny system opomiarowania pracy zasobnika węglowego, dzięki czemu możliwe jest stałe monitorowanie emisji pyłów. Zadaniem systemu jest wczesne powiadamianie służb kopalni o poziomach stężeń zapylenia w rejonie zasobnika. System pomiarowy składa się z pięciu czujników. Czujniki monitorują jakość powietrza napływającego na teren zasobnika z kierunku południowego, przemieszczającego się znad zasobnika w kierunku terenów zabudowanych osiedli Zatonie i Trzciniec oraz w obrębie samego zasobnika.

Wprowadzone przez nas opomiarowanie pozwala na podjęcie szybkich i skutecznych działań zmniejszających wpływ pylenia na jakość powietrza. W bieżącej analizie wykorzystywana jest godzinowa informacja o kierunku i prędkości wiatru, a także o wysokości stężeń pyłu. Na bieżąco prowadzone są również działania mające na celu zabezpieczenie terenów przyległych przed pyleniem, przede wszystkim poprzez rekultywację w kierunku leśnym. Na byłym zwałowisku zewnętrznym kopalni rośnie już ponad 20 mln sztuk drzew zasadzonych przez naszych Pracowników – podaje dyrektor kopalni.

Dodatkowymi działaniami podejmowanymi przez kopalnię w celu miejscowego ograniczenia emisji pyłów, są przede wszystkim zraszanie przesypów i punktów załadunkowych oraz intensyfikacja zraszania dróg w rejonie zasobnika. Warto przypomnieć, że rejon zasobnika węglowego już od kilku lat objęty jest przez Kopalnię Turów kompleksowym systemem działań minimalizujących. W latach 2013–2017 układ technologiczny zasobnika wyposażono w instalację zraszania mgłą wodną. W sześciu głównych węzłach technologicznych, w 30 przesypach i 6 punktach załadunkowych zamontowano łącznie ponad 200 dysz zamgławiających. Wyniki efektu ograniczenia pylenia przy zastosowaniu instalacji mgły wodnej wykazały skuteczność na poziomie ok. 98 proc.

Corocznie prowadzimy  fakultatywną, kontrolną sesję pomiarową stężeń pyłu wokół wyrobiska. W roku 2020 wartości średniodobowych stężeń pyłu w punktach pomiarowych zlokalizowanych na terenie osiedli Zatonie i Trzciniec wyniosły o 50 proc. mniej niż ich dopuszczalny poziom – podaje  Sławomir Wochna.

zraszanie2.jpg

Poprawa akustyki na terenach sąsiadujących z kopalnią

Kopalnia Turów, zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, prowadzi stały monitoring oddziaływania na poszczególne komponenty środowiska zwracając uwagę również na emisję hałasu. Poziom hałasu wokół odkrywki mierzony jest w cyklach dwuletnich oraz kontrolnie – każdorazowo po zastosowaniu środka minimalizującego. Ostatnie badania w zakresie ochrony przed hałasem KWB Turów przeprowadzone przez akredytowane laboratorium nie wykazały przekroczeń wartości dopuszczalnych równoważnego poziomu hałasu w porze dziennej i nocnej. Zastosowanie cichobieżnych krążników na przenośnikach taśmowych to jedno z zadań minimalizujących wpływ działalności górniczej na środowisko. Innym przykładem jest zatrzymywanie w porze nocnej (w godzinach od 22:00 do 6:00) pracy przenośników zwałowych i zwałowarki.

ekran-akustyczny.jpg

***

Kopalnia Turów wraz Elektrownią Turów tworzą turoszowski kompleks energetyczny, który  odpowiada za ok. 5 proc. krajowej produkcji energii elektrycznej i jest istotnym elementem krajowego systemu elektroenergetycznego. Kompleksy wpływa na zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego Polski oraz stabilne dostawy prądu do około 2,3 milionów gospodarstw domowych. Obecnie na terenie Elektrowni Turów kończy się budowa nowoczesnego bloku energetycznego o mocy 496 MW. Po zakończeniu inwestycji   kompleks  będzie mógł zasilić w energię elektryczną aż 3 miliony gospodarstw, tym samym dostarczyć do Krajowego Systemu Elektroenergetycznego do 7 proc. zapotrzebowania na energię elektryczną w Polsce.

W czasie, gdy światowi liderzy dyskutowali o zielonej transformacji podczas kongresu klimatycznego zorganizowanego przez prezydenta USA Joe Bidena, w Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej ważą się losy przyszłości górniczego regionu u zbiegu trzech granic - Polski, Czech i Niemiec. Na początku maja spodziewana jest decyzja TSUE dotycząca wniosku o natychmiastowe zamknięcie polskiej kopalni w Turowie, co może doprowadzić do gwałtownej zapaści gospodarczej województwa, a także zachwiać stabilnością polskiego systemu elektroenergetycznego. Aby uświadomić unijnym przywódcom skalę katastrofalnych skutków społecznych powodowanych przez nagłe zamknięcie kopalni, właściciel kompleksu w Turowie rusza z międzynarodową kampanią informacyjną pt. „Green Deal, not a Grim Deal”, czyli „Zielony Ład, a nie Dzika Transformacja”.

Kampania PGE rozpoczynająca się kilka dni po światowym szczycie klimatycznym zorganizowanym przez prezydenta USA – ma zwrócić uwagę polityków w Brukseli na niepewny los społeczności polskiego regionu, którego byt uzależniony jest od istnienia kompleksu energetycznego w Turowie. Zapewnia on energię elektryczną dla 3 mln gospodarstw i środki do życia dla kilkudziesięciu tysięcy Polaków zatrudnionych w kompleksie lub firmach współpracujących oraz ich rodzin. Precedensowa skarga do Trybunału, wraz z wnioskiem o natychmiastowe zamknięcie kopalni w Turowie, stanowi zagrożenie dla ich przyszłości, a jednocześnie kwestionuje kluczowe założenia unijnego planu tzw. sprawiedliwej transformacji.

Chcemy uzmysłowić europejskim liderom, że problem niewątpliwie koniecznej transformacji, którą już teraz realizujemy, ma ponadnarodowy charakter i dotyczy wielu kopalni w Niemczech, w Polsce i Czechach. To nie jest kwestia tylko kopalni w Turowie, która na naszych oczach staje się antyprzykładem, wskazującym na brak europejskiej solidarności, a zarazem symbolem braku poszanowania dla ludzi, którzy uwierzyli, że transformacja może być sprawiedliwa. Dzisiaj pracownicy Turowa czują się oszukani, ponieważ naiwnie sądzili, że czeka ich zapowiadany przez europejskich przywódców, stabilny, długofalowy proces modernizacji regionu i przestawienia gospodarki na nowe, zielone tory. Czekając na decyzję o możliwym zamknięciu kopalni z dnia na dzień, przestają wierzyć, że Europejski Zielony Ład zapewni im bezpieczeństwo i dobrą przyszłość, ponieważ nasza perspektywa to katastrofa społeczna i gospodarcza – wyjaśnia Wioletta Czemiel-Grzybowska, prezes zarządu PGE GiEK.

Wyzwanie transformacji energetyki opartej na węglu brunatnym w największym stopniu dotyczy Niemiec, Polski i Czech, które eksploatują złoża skupione w tym samym regionie, u styku granic trzech państw. W bliskiej odległości od jedynej na tym obszarze polskiej kopalni w Turowie, funkcjonuje w sumie 9 kopalni czeskich i niemieckich. Z jednym wyjątkiem, wszystkie wydobywają znacznie więcej węgla brunatnego niż kopalnia w Turowie.

Przyjęty przez Komisję Europejską plan wdrożenia tzw. Europejskiego Zielonego Ładu przewiduje realizację starannie zaplanowanej na wiele lat transformacji energetycznej, opartej na sprawiedliwej polityce klimatycznej. Jednocześnie rozpatrywany przez Trybunał wniosek dotyczy natychmiastowego zamknięcia jedynie polskiej kopalni, co w praktyce będzie oznaczać proces dokładnie odwrotny czyli początek niesprawiedliwej, „dzikiej” transformacji, poprzez gwałtowną likwidację ważnego kompleksu energetycznego. To prosta droga do niekontrolowanej eksplozji problemów społecznych, wynikających z braku środków do życia dla tysięcy pracowników PGE i jej partnerów biznesowych, podtrzymujących gospodarkę całego regionu – dodaje Wioletta Czemiel-Grzybowska, prezes zarządu PGE GiEK.

W odpowiedzi udzielonej kilkanaście dni temu na skargę do TSUE, polski rząd stwierdził, że nie ma planu rozbudowy kopalni, a  żądanie wstrzymania wydobycia w Turowie jest nieproporcjonalne i nie zapewnia właściwego wyważenia interesów. Jednocześnie w stanowisku podkreślono, że zamknięcie kopalni naraziłoby Polskę i jej obywateli na nieodwracalne szkody, miałoby bowiem dotkliwe skutki gospodarcze, społeczne i środowiskowe, w tym dotyczące ograniczenia bezpieczeństwa energetycznego kraju. Polskie władze stwierdziły również, że żaden z zarzutów podniesionych w złożonej skardze nie prowadziłby bezpośrednio do skutku w postaci konieczności zatrzymania pracy kopalni. Kilka dni temu, podczas II Szczytu Klimatycznego TOGETAIR, premier Mateusz Morawiecki podkreślał, że czyste środowisko jest narodowym celem polskiego rządu, zaznaczając jednocześnie, że transformacja energetyczna musi być sprawiedliwa.

Grupa PGE, w tym kompleks energetyczny w Turowie, już przystąpiły do realizacji założeń wynikających z polityki klimatycznej Unii Europejskiej. Dla regionu został opracowany plan transformacji przewidujący utrzymanie roli kompleksu w przyszłym polskim systemie zielonej energii, uwzględniający zabezpieczenie miejsc pracy i stabilizację gospodarczą oraz społeczną regionu, przy stopniowym i planowanym z wyprzedzeniem wygaszaniu konwencjonalnej energetyki.

Skuteczna i odpowiedzialna realizacja Zielonego Ładu wymaga w najbliższych latach ogromnych nakładów inwestycyjnych, a także długofalowych planów modernizacji sektora elektroenergetycznego. Po otrzymaniu wsparcia finansowego projekty w zakresie energetyki nisko i zeroemisyjnej mają szansę na przekształcenie Turowa w zielone centrum energii z wykorzystaniem istniejącej struktury okołoenergetycznej, nowych technologii w zakresie wytwarzania OZE oraz magazynowania energii.

Kopalnia Turów, oddział spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, wdrożył specjalistyczny system opomiarowania pracy zasobnika węglowego, dzięki czemu możliwe jest stałe monitorowanie emisji pyłów. Dbałość o jakość powietrza w regionach, gdzie PGE GiEK prowadzi działalność, należy do priorytetowych zadań Spółki. Kopalnia w Turowie od wielu lat prowadzi intensywne działania mające na celu ograniczenie emisji pyłów. Zastosowanie systemu opomiarowania pracy zasobnika węglowego jest kolejnym przedsięwzięciem kopalni minimalizującym jej oddziaływanie na środowisko.

kwbt_dba_o_srodowisko.jpg

Zadaniem zaprojektowanego systemu jest wczesne powiadamianie służb kopalni o poziomach stężeń zapylenia w rejonie zasobnika. System pomiarowy składa się z pięciu czujników.

Czujniki monitorują jakość powietrza napływającego na teren zasobnika z kierunku południowego, przemieszczającego się znad zasobnika w kierunku terenów zabudowanych osiedli Zatonie i Trzciniec oraz w obrębie samego zasobnikainformuje Sławomir Wochna, dyrektor KWB Turów. Wprowadzone przez nas opomiarowanie pozwala na podjęcie szybkich i skutecznych działań zmniejszających wpływ  pylenia na jakość powietrza. W bieżącej analizie wykorzystywana jest godzinowa informacja o kierunku i prędkości wiatru, a także o wysokości stężeń pyłu. Na bieżąco prowadzone są również działania mające na celu zabezpieczenie terenów przyległych przed pyleniem, przede wszystkim poprzez rekultywację w kierunku leśnym. Na byłym zwałowisku zewnętrznym kopalni rośnie już ponad 20 mln sztuk drzew zasadzonych przez naszych Pracowników tłumaczy dyrektor kopalni.

Skumulowanie działań daje efekty

Dodatkowymi działaniami podejmowanymi przez kopalnię w celu miejscowego ograniczenia emisji pyłów, są przede wszystkim zraszanie przesypów i punktów załadunkowych oraz intensyfikacja zraszania dróg w rejonie zasobnika. Warto przypomnieć, że rejon zasobnika węglowego już od kilku lat objęty jest przez Kopalnię Turów kompleksowym systemem działań minimalizujących. W latach 2013–2017 układ technologiczny zasobnika wyposażono w instalację zraszania mgłą wodną. W sześciu głównych węzłach technologicznych, w 30 przesypach i 6 punktach załadunkowych zamontowano łącznie ponad 200 dysz zamgławiających. Wyniki efektu ograniczenia pylenia przy zastosowaniu instalacji mgły wodnej wykazały skuteczność nawet o 98 proc. Oddział KWB Turów prowadzi corocznie fakultatywną, kontrolną sesję pomiarową stężeń pyłu wokół wyrobiska. W roku 2020 wartości średniodobowych stężeń pyłu w punktach pomiarowych zlokalizowanych nas terenie osiedli Zatonie i Trzciniec wyniosły o 50 proc. mniej niż ich dopuszczalny poziommówi Sławomir Wochna.

Poprawa akustyki na terenach sąsiadujących z kopalnią

Kopalnia Turów, zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, prowadzi stały monitoring oddziaływania na poszczególne komponenty środowiska zwracając uwagę również na emisję hałasu. Poziom hałasu wokół odkrywki mierzony jest w cyklach dwuletnich oraz kontrolnie – każdorazowo po zastosowaniu środka minimalizującego. Ostatnie badania w zakresie ochrony przed hałasem KWB Turów przeprowadzone przez akredytowane laboratorium nie wykazały przekroczeń wartości dopuszczalnych równoważnego poziomu hałasu w porze dziennej i nocnej. Wymiana krążników na cichobieżne na przenośnikach taśmowych to jedno z zadań minimalizujących wpływ działalności górniczej na środowisko. Innym przykładem jest zatrzymywanie w porze nocnej (w godzinach od 22:00 do 6:00) pracy przenośników zwałowych i zwałowarkiprzypomina Sławomir Wochna.

Zasoby wody pod ochroną kopalni

Innym działaniem prewencyjnym ograniczającym wpływ Kopalni Turów na środowisko i pobliskie tereny jest budowa na granicy polsko-czeskiej podziemnego, nieprzepuszczalnego ekranu, który będzie zapobiegał potencjalnemu odpływowi wody z czeskich terenów przygranicznych w kierunku odkrywki. Inwestycja za 17 mln zł jest w końcowej fazie realizacji i w najbliższym czasie jej skuteczność będzie monitorowana przez specjalistów z Polski i Czech. Woda pochodząca z odwodnienia wyrobisk górniczych jest odprowadzana do pobliskich rzek i cieków powierzchniowych, po uprzednim oczyszczeniu. 

Turoszowski kompleks energetyczny odpowiada za ok. 5 proc. krajowej produkcji energii elektrycznej i jest istotnym elementem krajowego systemu elektroenergetycznego, który ma wpływ na zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego Polski oraz stabilne dostawy prądu do około 2,3 milionów gospodarstw domowych. Obecnie na terenie Elektrowni Turów kończy się budowa nowoczesnego bloku energetycznego o mocy 496 MW. Po zakończeniu inwestycji  turoszowski kompleks energetyczny będzie mógł zasilić w energię elektryczną aż 3 miliony gospodarstw, tym samym dostarczyć do Krajowego Systemu Elektroenergetycznego do 7 proc. zapotrzebowania na energię elektryczną.

Odbyła się kolejna, 261 zbiórka krwi zorganizowana przez Powiatowe Stowarzyszenie Honorowych Dawców Krwi przy Kopalni Węgla Brunatnego Bełchatów, należącej do spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna z Grupy PGE. W akcji uczestniczyły 32 osoby, które przekazały w sumie ponad 14 litrów krwi.

hdk_kwbb_kwiecien.jpg

Krwiodawcy zrzeszeni przy bełchatowskiej kopalni już od ponad 45 lat ratują ludzkie życie i wspierają ideę honorowego krwiodawstwa. Akcja, która odbyła się 15 kwietnia, była drugą z siedmiu zaplanowanych na ten rok przez górników zbiórek krwi. Przekazywanie najcenniejszego daru, jakim jest krew, to wyraz bezinteresownej pomocy, która w czasie pandemii nabiera wyjątkowego znaczenia. Zaangażowanie pracowników spółki w inicjatywy, których celem jest ratowanie życia, zasługuje na ogromny szacunek i uznaniemówi Wioletta Czemiel-Grzybowska, prezes zarządu PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna.

Akcja odbyła się na terenie bełchatowskiej kopalni. Kolejna, która jest zaplanowana na 21 maja 2021 r., zostanie przeprowadzona wspólnie z Klubem Honorowych Dawców Krwi przy Elektrowni Bełchatów, w siedzibie spółki PGE GiEK.

Ze względu na epidemię koronawirusa, akcja została przeprowadzona z zachowaniem zasad reżimu sanitarnego.

Grupa PGE planuje zbudować do końca 2024 r. kilka dużych farm fotowoltaicznych na terenach pokopalnianych wokół Bełchatowa. Rozważa również uruchomienie w pobliżu nowych elektrowni wiatrowych. Planowane projekty to kolejne inwestycje prowadzone w ramach sprawiedliwej transformacji energetycznej regionu Bełchatowa.

Według wstępnych założeń na kilku kompleksach działek o łącznej powierzchni ponad 500 ha zostaną zbudowane instalacje PV o łącznej mocy do 600 MW. Planujemy w tej lokalizacji również inwestycje w lądową energetykę wiatrową. Potencjał mocy oceniamy na ok. 100 MW. Zaplanowane projekty fotowoltaiczne i wiatrowe stanowią nasz wkład w transformację Bełchatowa, który z regionu tradycyjnie związanego z wydobyciem i konwencjonalnym wytwarzaniem będzie zmieniać się kierunku nisko i zeroemisyjnym - mówi Marcin Karlikowski, prezes zarządu PGE Energia Odnawialna.

Budowa jednej z farm słonecznych zostanie zlokalizowana w pobliżu składowiska odpadów paleniskowych Elektrowni Bełchatów. Druga z planowanych farm ma powstać m.in. na terenie zwałowiska zewnętrznego Pola Szczerców nazywanego potocznie „Bliźniaczą Górą Kamieńsk” lub „Górą Szczerców”.

Grupa PGE rozważa na tych terenach również budowę nowych farm wiatrowych. Realizacja tych zamierzeń jest jednak uzależniona w dużym stopniu od nowelizacji tzw. ustawy odległościowej. Jeśli zmiana prawa nastąpi jeszcze w tym roku, jest szansa na uruchomienie w okresie 5-7 lat nowych elektrowni wiatrowych o łącznej mocy do 100 MW.

Budowa nowych farm wiatrowych i fotowoltaicznych jest częścią realizowanego przez Grupę PGE Programu Sprawiedliwej Transformacji Regionu Bełchatów. Zakłada on uruchomienie szeregu inwestycji w nisko i zeroemisyjne źródła energii, które stopniowo zastąpią konwencjonalną Elektrownię Bełchatów. Oprócz wiatraków i paneli słonecznych powstaną tu m.in. Instalacja Termicznego Przetwarzania z Odzyskiem Energii oraz Centrum Rozwoju Kompetencji, skoncentrowane przede wszystkim na rozwoju kompetencji i kwalifikacji związanych z odnawialnymi źródłami energii.

W dalszej przyszłości, obecnie eksploatowane wyrobiska kopalni zostaną zalane wodą. W efekcie powstaną najgłębsze w Polsce jeziora o łącznej powierzchni 3890 ha, wokół których powstanie infrastruktura turystyczna, generująca miejsca pracy dla tysięcy mieszkańców regionu.

Nowa strategia Grupy PGE zakłada osiągnięcie celu neutralności klimatycznej do 2050 r. poprzez realizację inwestycji w nisko i zeroemisyjne źródła energii oraz infrastrukturę sieciową. Jednym z elementów planu inwestycyjnego jest Program PV Grupy PGE. Zgodnie z jego założeniami, PGE w ciągu dekady zbuduje instalacje słoneczne o łącznej mocy 3 GW i umocni pozycję lidera rynku OZE w Polsce. Grupa PGE do 2030 r. uruchomi również 1 GW nowych mocy wiatrowych na lądzie. 

Należąca do Grupy Kapitałowej PGE spółka PGE Energia Odnawialna jest obecnie największym producentem zielonej energii w Polsce. Posiada 17 farm wiatrowych, 29 elektrowni wodnych, 4 elektrownie szczytowo-pompowe oraz 5 farm fotowoltaicznych. Łączna moc zainstalowana wszystkich obiektów produkujących energię odnawialną wynosi 2326,25 MW.

Elektrownia Opole, należąca do spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna z Grupy PGE, utrzymała rejestrację w krajowym systemie ekozarządzania i audytu. Decyzja Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska skutkująca wpisem do tego systemu oznacza spełnienie przez elektrownię najbardziej restrykcyjnych wymagań z zakresu ochrony środowiska.

elektrownia_opole.jpg

Spółka PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna od lat prowadzi swoją działalność w sposób zrównoważony, przy zachowaniu wysokich standardów ekologicznych. Nie tylko przestrzegamy wszelkich przepisów i norm środowiskowych, ale także ciągle pracujemy nad poprawą sprawności wytwarzania energii i obniżaniem energochłonności procesów wytwórczych. Wykorzystane w opolskiej elektrowni najlepsze technologie oraz rozwiązania pozwalają na znaczne ograniczenie oddziaływania na środowisko. Utrzymanie wpisu do rejestru EMAS, który jest wyrazem uznania dla wdrażaniem kompleksowych rozwiązań w obszarze ochrony środowiska, to prestiż bycia w gronie organizacji, które prowadzą swoją działalność zgodnie z ideą zrównoważonego rozwoju – mówi Wioletta Czemiel-Grzybowska, prezes PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna.

Elektrownia Opole w lipcu 2005 r., jako pierwsze przedsiębiorstwo w Polsce, została umieszczona w krajowym rejestrze EMAS. Było to rezultatem działań związanych z rozwojem i doskonaleniem wdrożonego w 2001 roku systemu zarządzania środowiskiem według wymagań normy ISO14001.

System ekozarządzania i audytu EMAS (ang. EcoManagement and Audit Scheme) to unijny system certyfikacji środowiskowej, który funkcjonuje w oparciu o Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1221/2009 z 25 listopada 2009 r. w sprawie dobrowolnego udziału organizacji w systemie ekozarządzania i audytu we Wspólnocie (EMAS).

EMAS to użyteczne narzędzie budowania kultury zrównoważonego rozwoju oraz efektywnego zarządzania dostępnymi zasobami i energią. Wymagania systemu ekozarządzania i audytu EMAS dają wytyczne, dzięki którym można porządkować obowiązki w zakresie ochrony środowiska, optymalizować ponoszone koszty i efektywnie zarządzać energią i zasobami. System ekozarządzania i audytu EMAS to także wiarygodny system raportowania oddziaływań organizacji na środowisko, który ułatwia prowadzenie otwartego dialogu z zainteresowanymi stronami.

Wioletta Czemiel-Grzybowska, prezes zarządu PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, spółki z Grupy PGE, została wiceprezydentem Europejskiego Stowarzyszenia Węgla Kamiennego i Brunatnego Euracoal.

prezes_pge_giek_wioletta_czemiel-grzybowska.jpg

Euracoal to międzynarodowa organizacja przemysłu węglowego z siedzibą w Brukseli, która powstała w 2002 roku. Zajmuje się wzmacnianiem pozycji paliw stałych wobec konkurencji innych źródeł energii, a także reprezentowaniem przemysłu węglowego na różnych forach europejskich. Obecnie zrzesza 26 podmiotów z 16 krajów: Bośni i Hercegowiny, Bułgarii, Republiki Czeskiej, Niemiec, Grecji, Węgier, Włoch, Polski, Rumunii, Serbii, Słowacji, Słowenii, Hiszpanii, Turcji, Ukrainy oraz Wielkiej Brytanii. Są to producenci i importerzy węgla, stowarzyszenia, organizacje oraz instytuty naukowo-badawcze.

Polska energetyka się zmienia, czego potwierdzeniem jest nowa Strategia Grupy PGE z 19 października 2020 r., która zakłada plan transformacji zmierzający do neutralności klimatycznej Grupy w 2050 roku. Stoimy jednak na stanowisku, że transformacja powinna odbywać się w sposób ewolucyjny, a nie rewolucyjny, bowiem aktywa węglowe pozostaną gwarantem bezpieczeństwa energetycznego Polski jeszcze długie lata – mówi Wioletta Czemiel-Grzybowska.

Wioletta Czemiel-Grzybowska jest prezesem zarządu PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna od kwietnia 2020 roku. Jest absolwentką Wydziału Ekonomii i Wydziału Prawa Uniwersytetu w Białymstoku. Tytuł doktora nauk ekonomicznych z zakresu zarządzania uzyskała w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. Wielokrotna stypendystka staży zagranicznych, m.in. na Illinois University of Chicago czy Long Island University of New York. Od 2007 roku związana była gazownictwem, zaczynała jako kierownik Działu Inwestycji w Mazowieckiej Spółce Gazownictwa. Od 30 marca 2016 roku Dyrektor Zakładu Gazowniczego w Warszawie, od października 2017 do stycznia 2020 pełniła funkcję Członka Zarządu ds. rozwoju i inwestycji Polskiej Spółki Gazownictwa sp. z o.o.  Nauczyciel akademicki, praktyk gospodarczy, a także ekspert ekonomiczny administracji publicznej, wieloletni członek Rad Nadzorczych w spółkach kapitałowych. Pełnomocnik Dziekana do Spraw Współpracy z Przedsiębiorstwami i Administracją Publiczną na Wydziale Zarządzania Politechniki Białostockiej. Innowator i wdrożeniowiec prac badawczo-rozwojowych w przedsiębiorstwach. Autorka wielu książek i ponad 70 publikacji, w tym międzynarodowych z zakresu zarządzania, przedsiębiorczości technologicznej, a także inwestycji infrastrukturalnych.

24 dawców i prawie 11 litrów krwi – to efekt drugiej w tym roku akcji krwiodawstwa organizowanej przez klub HDK PCK „Kropelka” działający przy Zespole Elektrowni Dolna Odra, oddziale spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna z Grupy PGE.

akcjahdk_zedo_kwiecien2021.jpg

Akcja oddawania krwi odbyła się 8 kwietnia. Wzięło w niej udział 24 krwiodawców, którzy łącznie oddali prawie 11 litrów bezcennego daru. Z uwagi na trwającą pandemię koronawirusa, akcja odbyła się z zachowaniem zasad reżimu sanitarnego.

Zaangażowanie pracowników spółki w akcje mające na celu ratowanie życia drugiego człowieka zasługuje na uznanie i ogromny szacunek. Szczególnie jest to istotne w czasie trwającej pandemii koronawirusa. Udział krwiodawców w takich przedsięwzięciach wzmacnia wiarę w ludzi, jest dowodem wielkoduszności i życzliwościmówi Wioletta Czemiel-Grzybowska, prezes zarządu PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna.

Akcja organizowana przez krwiodawców Zespołu Elektrowni Dolna Odra jest drugą w tym roku zbiórką krwi. W ciągu 46 lat działalności klub zorganizował ponad 250 takich akcji –  na ten rok zaplanował ich jeszcze 5.

  • Rada Powiatu Zgorzeleckiego przyjęła stanowisko dotyczące poparcia dla działań podejmowanych w celu zapewnienia dalszego stabilnego funkcjonowania Kopalni Węgla Brunatnego Turów w Bogatyni oraz wsparcia samorządów Zagłębia Turoszowskiego ubiegających się o środki finansowe w ramach Funduszu Sprawiedliwiej Transformacji.
  • To kolejny głos poparcia dla turoszowskiego kompleksu energetycznego, który po pierwszej synchronizacji nowego bloku energetycznego o mocy 496 MW w Elektrowni Turów może dostarczyć do 7 proc. energii zużywanej w Polsce, czyli 3 mln gospodarstw domowych.
  • Likwidacja działalności Kopalni i Elektrowni Turów bez zapewnienia rozłożonego na lata programu transformacji oznaczałaby załamanie lokalnego rynku pracy i upadłość setek firm.
  • Bezpośrednio pracę w kompleksie mogłoby stracić ponad pięć tysięcy osób zatrudnionych w kopalni i elektrowni, natomiast finalnie, utrata pracy mogłaby dotknąć ok. 60-80 tysięcy mieszkańców regionu, wliczając w to pracowników zatrudnionych w spółkach współpracujących z kompleksem wraz z rodzinami.
turoszowski-kompleks-energetyczny-2020.jpg

Stanowisko Rady Powiatu Zgorzeleckiego jest kolejnym przejawem wsparcia pracowników Kompleksu Turów i lokalnej społeczności dla działań PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, która prowadzi szeroko zakrojone działania w obronie kopalni przed nieuzasadnionymi żądaniami natychmiastowego jej zamknięcia. W szeroko zakrojone kampanie poparcia angażują się pracownicy kompleksu, Strona Społeczna kopalni i elektrowni Turów, mieszkańcy regionu, samorządowcy, parlamentarzyści, europarlamentarzyści oraz stowarzyszenia.

26 lutego 2021 r. Czechy złożyły przeciwko Polsce skargę do unijnego Trybunału Sprawiedliwości, która dotyczy dalszego funkcjonowania kopalni węgla brunatnego w Turowie. Oprócz nieprawdziwego zarzutu, że Polska wydając koncesję na przedłużenie eksploatacji złoża do 2026 r. naruszyła prawo unijne, południowi sąsiedzi oczekują, że Trybunał Sprawiedliwości nakaże natychmiastowe zaprzestanie wydobycia węgla brunatnego. Spełnienie tego żądania doprowadzi do społecznej i ekologicznej katastrofy w krótkim czasie.

Zarząd PGE GiEK uważa, ze forsowane przez czeski rząd żądanie zamknięcia kopalni oraz skarga do TSUE kwestionują fundamentalne założenia sprawiedliwej transformacji i niosą poważne ryzyko zapaści polskiego systemu elektroenergetycznego, a także upadku całego regionu w Polsce przy granicy z Czechami i Niemcami. Groźba gwałtownego wyłączenia kompleksu energetycznego dostarczającego do 7 proc. energii zużywanej w Polsce, trafiającej do 3 mln gospodarstw domowych, stawia pod znakiem zapytania europejską solidarność. Międzynarodowa batalia prawna, wytoczona przez czeskie władze w sprawie przyszłości kompleksu energetycznego PGE GiEK w Turowie, stanowi zagrożenie dla przyszłości Europejskiego Zielonego Ładu.

Od decyzji TSUE w sprawie Turowa zależy przyszłość powodzenia sprawiedliwej transformacji w skali całej Unii Europejskiej - uważa Wioletta Czemiel-Grzybowska, prezes zarządu PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna. „Dzika” transformacja energetyczna jest skrajnie niebezpieczna i stoi w sprzeczności z planowaną, stabilną i sprawiedliwą transformacją, przewidzianą przez Unię Europejską w ramach Zielonego Ładu. Mimo że mechanizmy jego wdrażania wciąż jeszcze są przedmiotem negocjacji przywódców UE, w centrum międzynarodowych oskarżeń znalazła tylko jedna polska kopalnia. Choć należy ona do najmniejszych w całym regionie - zdominowanym przez odkrywki czeskie i niemieckie – to właśnie Turów może się stać symbolem rodzącej się, rażącej niesprawiedliwość. Niekontrolowany i natychmiastowy upadek kompleksu energetycznego nieuchronnie doprowadzi do zniszczenia społeczności całego regionu – dodaje prezes. 

Realizacja Zielonego Ładu wymaga w najbliższych latach ogromnych nakładów inwestycyjnych, a także długofalowych planów modernizacji sektora elektroenergetycznego. Plany te muszą uwzględniać odmienne w różnych krajach modele rozwoju energetyki oraz tempo wdrażania sprawiedliwej transformacji, która – zgodnie z założeniami Komisji Europejskiej – powinna odbywać się w sposób bezpieczny i sprawiedliwy dla objętych nią regionów.

***

Informacje dodatkowe

Pod koniec marca komisje sejmowe rozpatrywały stanowiska resortów aktywów państwowych, klimatu i środowiska oraz spraw zagranicznych, które odnosiły się do nieprawdziwych zarzutów strony czeskiej, że działalność kopalni powoduje znaczne obniżenie poziomu wód gruntowych na przygranicznych terenach Republiki Czeskiej. Podczas dyskusji przedstawiciele ministerstw, parlamentarzyści, samorządowcy i przedstawiciele strony społecznej zaprezentowali wiele merytorycznych argumentów, potwierdzających poprawność i zasadność działań przeprowadzonych przez Kopalnię Turów w celu przedłużenia jej koncesji.

Także w marcu od hasłem „Ręce precz od Turowa” odbyła akcja poparcia Kompleksu Turów, organizowana przez pracowników kopalni, którzy obawiają się o swoje miejsca pracy. Ponad sto pięćdziesiąt samochodów blokowało przez dwie godziny wjazd do Czech w Kopaczowie, w powiecie zgorzeleckim. Akcja była wyrazem sprzeciwu górników wobec nieuzasadnionych roszczeń strony czeskiej oraz żądań wstrzymania, a następnie zakończenia w najbliższej przyszłości wydobycia węgla w Kopalni Turów.

Wspólne oświadczenie dotyczące wydłużenie terminu obowiązywania obecnej koncesji na wydobycie węgla w Kopalni Turów do 2044 roku wyrazili także burmistrz Bogatyni oraz przedstawiciele Strony Społecznej z Kopalni i Elektrowni, podkreślając, że najbliższe lata są kluczowe dla dalszego rozwoju regionu. Będzie to czas przeznaczony na poprawę jego konkurencyjności i na wyrównywanie szans.

W celu jak najlepszego przygotowania się do nadchodzących zmian, samorząd Bogatyni przystąpił już do opracowania nowej Strategii Rozwoju Gminy Bogatyni na lata 2021-2027.

Jasne stanowisko w obronie kompleksu wyraziło także Euroregion Nysa - stowarzyszenie samorządów terytorialnych położonych na styku trzech granic Polski, Czech i Niemiec.

Swój głos poparcia wyraziła  również Fundacja Wyszehradzka. W kwietniu br. opublikowała stanowisko w sprawie równouprawnienia wszystkich państw Unii Europejskiej w kontekście sprzeciwu rządu Republiki Czeskiej wobec działalności polskiej Kopalni Węgla Brunatnego Turów. Jako organizacja wspierająca idee Grupy Wyszehradzkiej – grupy regionalnej współpracy pomiędzy Czechami, Węgrami, Polską i Słowacją, z wielkim niepokojem przyjmujemy fakt wniesienia do Trybunału Sprawiedliwości UE przez rząd Republiki Czeskiej skargi przeciwko Polsce w sprawie dalszego funkcjonowania Kopalni Węgla Brunatnego Turów. Taka negatywna postawa jednego państwa grupy wobec drugiego zakłóca współpracę w ramach Grupy V4 w kontekście prowadzenia wielu wspólnych działań na rzecz szeroko rozumianej integracji europejskiej – napisali przedstawiciele fundacji.

W ubiegłym roku pod petycją do Parlamentu Europejskiego w obronie Kompleksu Turów podpisało się około 30 tys. mieszkańców regionu. Petycja była odpowiedzią na skargę złożoną przez mieszkańców kraju libereckiego w Parlamencie Europejskim w sprawie zamknięcia kopalni Turów.

We wrześniu ubiegłego roku również radni sejmiku województwa dolnośląskiego w uchwale wyrazili swoje poparcie dla sprawiedliwej, a nie gwałtownej transformacji Kompleksu Turów. Przedłużenie pracy kopalni Turów gwarantuje dalszą pracę elektrowni Turów, a tym samym pewne dostawy prądu do ponad 3 mln gospodarstw domowych.

6 kwietnia złożono w Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej polską odpowiedź w sprawie wniosku o natychmiastowe zamknięcie należącej do PGE kopalni węgla brunatnego w Turowie. PGE Polska Grupa Energetyczna uważa żądania rządu Czech za groźny precedens niosący ze sobą  poważne ryzyko „dzikiej” transformacji energetycznej, będącej przeciwieństwem sprawiedliwej transformacji promowanej przez Komisję Europejską. Międzynarodowa batalia prawna wytoczona przez czeskie władze w sprawie przyszłości kompleksu energetycznego PGE GiEK w Turowie, stanowi zagrożenie dla przyszłości Europejskiego Zielonego Ładu.

Forsowane przez czeski rząd żądanie zamknięcia kopalni oraz skarga do TSUE kwestionują fundamentalne założenia sprawiedliwej transformacji i niosą poważne ryzyko zapaści polskiego systemu elektroenergetycznego, a także upadku całego regionu w Polsce przy granicy z Czechami i Niemcami.

Groźba gwałtownego wyłączenia kompleksu energetycznego dostarczającego do 7 proc. energii zużywanej w Polsce, trafiającej do 3 mln gospodarstw domowych, stawia pod znakiem zapytania europejską solidarność. Zamknięcie kopalni oznacza w praktyce wyłączenie również elektrowni w Turowie, a w efekcie zagraża bytowi nawet 80 tysięcy Polaków, którzy stracą środki do życia. Trwające przed Trybunałem postępowania są konsekwencją przyznania PGE GiEK koncesji, wydanej rok temu przez polskie Ministerstwo Klimatu. Koncesja przedłużająca działanie kopalni została wydana w zgodzie z polskim i europejskim prawem, po trwających kilka lat konsultacjach transgranicznych z Czechami i Niemcami. Zdaniem prezes zarządu PGE GiEK, Wioletty Czemiel-Grzybowskiej, od decyzji TSUE w sprawie Turowa zależy przyszłość powodzenia sprawiedliwej transformacji w skali całej Unii Europejskiej.

- „Dzika” transformacja energetyczna jest skrajnie niebezpieczna i stoi w sprzeczności z planowaną, stabilną i sprawiedliwą transformacją, przewidzianą przez Unię Europejską w ramach Zielonego Ładu. Mimo że mechanizmy jego wdrażania wciąż jeszcze są przedmiotem negocjacji przywódców UE, w centrum międzynarodowych oskarżeń znalazła tylko jedna polska kopalnia. Choć należy ona do najmniejszych w całym regionie - zdominowanym przez odkrywki czeskie i niemieckie - to właśnie Turów może się stać symbolem rodzącej się, rażącej niesprawiedliwości. Niekontrolowany i natychmiastowy upadek kompleksu energetycznego nieuchronnie doprowadzi do zniszczenia społeczności całego regionu. Tymczasem odległe o raptem kilkadziesiąt kilometrów, wielokrotnie większe kopalnie działające na terenie Czech i Niemiec, znacznie silniej oddziałują na środowisko i lokalne społeczności – mówi prezes zarządu PGE GiEK, Wioletta Czemiel-Grzybowska.

Wśród głównych argumentów autorów skargi znalazły się zarzuty o nierzetelnie przygotowanych opracowaniach środowiskowych, a także naruszeniu interesów obywateli Czech. Zdaniem skarżących, kopalnia w Turowie negatywnie wpływa na regiony przygraniczne, w szczególności na obniżenie poziomu wód i powstawanie osuwisk na terenie Czech. Jednocześnie w uzasadnieniu podkreślono, że elektrownia zasilana dotychczas węglem z kopalni w Turowie, może nadal funkcjonować po jej zamknięciu, dzięki dostawom surowca importowanego np. z czeskich lub niemieckich kopalni.W argumentacji podnoszono również zarzut, że kopalnia w Turowie ma być rozbudowana.

- Zarzuty pod adresem Polski i kopalni w Turowie stanowią zbiór nieprawdziwych lub zmanipulowanych tez, które wielokrotnie pojawiały się już na etapie starań o koncesję. Od kilkudziesięciu lat nie było żadnego planu rozbudowy kopalni – jest dokładnie odwrotnie, ponieważ obszar górniczy stale się kurczy i już ponad połowa terenu objętego koncesją z 1994 roku została trwale wyłączona z wydobycia. Starania o przedłużenie koncesji trwały ponad 6 lat. W tym czasie udzieliliśmy odpowiedzi na tysiące pytań zgłaszanych przez stronę czeską i  niemiecką w ramach konsultacji transgranicznych. Zgodnie z obowiązującym prawem uwzględniono w postępowaniu stanowiska wszystkich zainteresowanych stron. Choć nie ma dowodów wskazujących na wpływ kopalni na deficyt wody w Czechach, od wielu lat prowadzimy ścisły monitoring poziomu wód w ponad 500 odwiertach po wszystkich stronach granicy. Z własnej woli kończymy właśnie dodatkowo budowę podziemnego ekranu przeciwfiltracyjnego, powstrzymującego ewentualny przepływ wody z terytorium Czech na głębokości od 60 do 110 m – wyjaśnia dyrektor kopalni w Turowie, Sławomir Wochna.

PGE GiEK stoi na stanowisku, że skargi złożone do TSUE mogą świadczyć o przedkładaniu interesów narodowych ponad ustalenia wypracowane w ramach Europejskiego Zielonego Ładu. Tym samym prowadzą do nierównego traktowania polskiej kopalni węgla brunatnego w Turowie, której skala oddziaływania na środowisko jest bez porównania mniejsza, niż wciąż czynnych i o wiele większych kopalni funkcjonujących na terenie Czech i w Niemczech. 

Międzynarodowe wysiłki skierowane przeciwko kompleksowi w Turowie niweczą podejmowane w Polsce wysiłki, aby przekonać społeczeństwo do akceptacji Zielonego Ładu i aktywnego udziału w jego realizacji. Grupa PGE, w tym kompleks energetyczny w Turowie, już przystąpiły do realizacji założeń wynikających ze zobowiązań klimatycznych podejmowanych przez państwa Unii Europejskiej. Realizacja Zielonego Ładu wymaga w najbliższych latach ogromnych nakładów inwestycyjnych, a także długofalowych planów modernizacji sektora elektroenergetycznego. Plany te muszą uwzględniać odmienne w różnych krajach modele rozwoju energetyki oraz tempo wdrażania sprawiedliwej transformacji, która – zgodnie z założeniami Komisji Europejskiej –  powinna odbywać się w sposób bezpieczny i sprawiedliwy dla objętych nią regionów.

turoszowski-kompleks-energetyczny-2020.jpg

Trzciniec, dzielnica Bogatyni, w sąsiedztwie której funkcjonuje kopalnia i elektrownia w Turowie, zostanie podłączona do miejskiej sieci ciepłowniczej. 26 marca 2021 roku przedstawiciele PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, Gminy Bogatynia oraz Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Bogatyni podpisali list intencyjny w tej sprawie. Dostarczenie mieszkańcom bogatyńskiego Trzcińca ciepła wyprodukowanego w należącej do PGE GiEK Elektrowni Turów przełoży się na redukcję smogu i zjawiska niskiej emisji powstającego w wyniku nieefektywnego spalania paliw w domowych piecach.

elektrownia-turow_trzciniec.jpg

Dzięki inwestycji poprawie ulegnie jakość powietrza w Bogatyni, a mieszkańcy otrzymają dostęp do stabilnych dostaw ciepła systemowego, które pomoże ograniczyć zjawisko niskiej emisji i problem smogu. W 2021 roku planowane jest wykonanie prac projektowych, a same prace przy podłączeniu mieszkańców Trzcińca do miejskiej sieci ciepłowniczej rozpoczną się w 2022 roku. Inwestycja w Trzcińcu będzie początkiem dalszego rozwoju sieci ciepłowniczej w gminie Bogatynia i kolejnych lokalizacjach.

Dbałość o jakość powietrza należy do priorytetowych zadań PGE GiEK, ze względu na troskę o środowisko naturalne oraz odpowiedzialność za lokalną społeczność. Poprawa jakości powietrza, likwidacja niskiej emisji poprzez przyłączenie odbiorców indywidualnych do sieci ciepłowniczych to niezwykle istotne dla nas działania, natychmiast poprawiające jakość powietrza, którym oddychają mieszkańcy miejscowości usytuowanych w sąsiedztwie aktywów PGE GiEK. Węgiel spalany w przydomowych, nieekologicznych instalacjach bez jakichkolwiek filtrów jest najbardziej niebezpieczny dla naszego zdrowia. Mieszkańcy Trzcińca z pewnością odczują zalety tego rozwiązania – mówi Wioletta Czemiel-Grzybowska, prezes zarządu PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna.

list_intencyjny_oktawian_lesniewski_dyrelt.jpg

Trzciniec znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie Elektrowni Turów. Po II wojnie światowej wieś uzyskała nazwę Trzciniec, a w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku w ramach zmian administracyjnych – została przyłączona jako dzielnica do Bogatyni. Zgodnie z podpisanym listem intencyjnym Elektrownia Turów zobowiązuje się do wykonania sieci ciepłowniczej o mocy cieplnej 1,3 MWt od źródła do uzgodnionego miejsca wpięcia oraz do dostarczania ciepła do ogrzewania miejscowości Bogatynia-Trzciniec w ilości ok. 10 000 GJ/rok.

Bardzo się cieszę, że podpisaliśmy list intencyjny, ponieważ to pierwszy i bardzo ważny krok do wykonania tej wyczekiwanej przez mieszkańców Trzcińca inwestycji. Od kiedy objąłem funkcję burmistrza Bogatyni zabiegałem o to, by osoby mieszkające najbliżej elektrowni nie musiały palić w piecach. Ciepło systemowe znacząco poprawi komfort życia i jakość powietrza w tym rejonie. Dobra współpraca przynosi korzyści, przed nami realizacja tego ważnego zadania – podkreśla Wojciech Dobrołowicz, pełniący funkcję Burmistrza Miasta i Gminy Bogatynia.

Technologia wytwarzania energii przez konwencjonalne bloki energetyczne w Elektrowni Turów wyposażone w kotły fluidalne wraz instalacjami służącymi ochronie środowiska sprawia, że są to jednostki o wysokiej sprawności, spełniające wszystkie wymogi środowiskowe wynikające z Konkluzji BAT. Energia elektryczna w blokach 1–6 jest wytwarzana w wysokosprawnej kogeneracji z wytwarzaniem ciepła, które zabezpiecza m.in. potrzeby grzewcze i wytwarzanie centralnej wody użytkowej dla przeważającej części mieszkańców Bogatyni zamieszkanej przez prawie 18 tys. osób.

list_intencyjny_bogatynia_pgegiek.jpg

Łączna moc osiągalna planowanego źródła ciepła wynosi 219 MW. W zakresie dystrybucji i sprzedaży ciepła do odbiorców zlokalizowanych na terenie gminy Bogatynia opiera się ona przede wszystkim o infrastrukturę przesyłową i dystrybucyjną Elektrowni Turów i Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Bogatyni.

Oprócz miasta Bogatynia, Elektrownia Turów dostarcza również ciepło do Kopalni Turów oraz do odbiorców zlokalizowanych na terenie zakładu i znajdującym się w jego najbliższym otoczeniu, a także do własnych odbiorów (budynki administracyjno-gospodarcze). Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej w Bogatyni natomiast prowadzi, zgodnie z udzielonymi koncesjami, działalność w zakresie obrotu i dystrybucji ciepła w postaci gorącej wody na terenie miasta i gminy Bogatynia. Tanie ciepło z procesu wysokosprawnej kogeneracji stanowi pod względem ekologicznym i ekonomicznym, najlepsze rozwiązanie dla odbiorców. Przyczynia się również do redukcji zjawiska niskiej emisji i problemu smogu, który na terenie gminy Bogatynia, z względu na nieefektywne spalanie paliw stałych w domowych piecach, jest wciąż uciążliwy dla mieszkańców, zwłaszcza w okresach zimowych. Produkcja i sprzedaż ciepła wynosi obecnie w Elektrowni Turów ok. 0,7–0,9 mln GJ ciepła rocznie.

17 marca na teren Kompleksu Turów nielegalnie wtargnęli członkowie organizacji Greenpeace, powodując zakłócenia w ruchu zakładu górniczego. Obecnie nie ma zagrożenia dostaw energii elektrycznej dla ok. 2,3 milionów polskich gospodarstw domowych. Służby PGE GiEK wyceniają szkody finansowe związane z akcją Greenpeace.

Protest Greenpeace na terenie Kopalni Turów, inspirowany m.in. przez czeskich aktywistów, jest związany z żądaniem doprowadzenia do najszybszego zamknięcia kompleksu Turów, który jest jednym z największych i najważniejszych wytwórców energii elektrycznej w Polsce.

Postulaty Greenpeace są nierealne. Doprowadziłyby do uzależnienia Polski od energii sprowadzanej z zagranicy, zaś dla tysięcy ludzi z regionu turoszowskiego utratę pracy z dnia na dzień. Zatrudnienie bezpośrednie w Kopalni i Elektrowni to ok. 5300 osób. Dodatkowo, pracownicy  spółek zależnych oraz podmiotów współpracujących, wraz z rodzinami, to około 60-80 tysięcy osób. Likwidacja działalności Kopalni i Elektrowni Turów bez zapewnienia rozłożonego na lata programu transformacji oznaczałaby załamanie lokalnego rynku pracy oraz dramatyczny wzrost bezrobocia i upadłość setek firm.

Warto zwrócić uwagę, że Kopalnia Turów jest jedyną kopalnią w regionie, która jest celem tak intensywnych ataków organizacji ekologicznych. W Czechach, w odległości około 85 km od granicy z Polską działają kopalnie węgla brunatnego znacznie większe niż w Turowie, a w Niemczech w odległości około 60 km od granicy z Polską w Łużyckim Zagłębiu Węgla Brunatnego. Czeskie kopalnie są pięciokrotnie większe niż kopalnia Turów, a niemieckie kopalnie wydobywają prawie dziesięciokrotnie więcej węgla brunatnego niż Polska. W Zagłębiu Łużyckim Czesi eksploatują cztery elektrownie, uznawane za istotnych emitentów zanieczyszczeń do atmosfery. W najbliższym czasie ma zostać otwarta zupełnie nowa kopalnia odkrywkowa w Basenie Łużyckim.

Grupa PGE w nowej strategii do 2030 roku z perspektywą do 2050 roku kompleksowo przedstawiła ścieżkę transformacji energetycznej.

Równolegle do prac nad Strategią, Grupa PGE realizuje prace nad transformacją regionów, w których energetyka konwencjonalna jest ważnym pracodawcą – takim miejscem jest turoszowski kompleks energetyczny. Zgodnie z planami PGE obecne kompleksy górniczo – energetyczne staną się miejscem realizacji inwestycji z zakresu odnawialnych źródeł energii. PGE będzie także aktywnie wspierać mieszkańców tych terenów  pod kątem tworzenia nowych miejsc pracy, przebranżowienia i objęcia ich programami stażowymi. Kompleks Turów jest już na drodze transformacji energetycznej, która łączy się z koniecznością dekarbonizacji wytwarzania. Będzie to jednak proces ewolucyjny.

Biorąc pod uwagę kwestie społeczne, gospodarcze, a także bezpieczeństwo energetyczne Polski, zamknięcie Kopalni Turów z dnia na dzień mogłoby wiązać się z katastrofalnymi skutkami. Straty z tym związane w obszarze technologicznym, biznesowym, społecznym i środowiskowym oszacowane zostały wstępnie na kwotę ok. 13,5 mld zł i wynikają m.in. z braku produkcji energii elektrycznej, konieczności rozwiązania umów mocowych, kosztów zrealizowanych modernizacji dostosowujących instalacje energetyczne do konkluzji BAT, nieopłacalności inwestycji budowy nowoczesnego bloku energetycznego o mocy 496 MW w Elektrowni Turów i konieczności rozwiązania umów z pracownikami kompleksu. Dodatkowo zaprzestanie działalności kompleksu Turów w konsekwencji oznaczałoby konieczność natychmiastowego zabezpieczenia wyrobiska. Natychmiastowe wstrzymanie wydobycia skutkowałoby także poważnymi zagrożeniami geotechnicznymi i środowiskowymi, które mogłyby doprowadzić do katastrofy ekologicznej.

Kopalnia w Turowie funkcjonuje w oparciu o legalnie przyznaną koncesję wydaną na 6 lat przez Ministra Klimatu 20 marca 2020 r. zgodnie z polskim porządkiem prawnym. Kopalnia Turów planuje kontynuować działalność górniczą do 2044 roku, co zbiegnie się w czasie z zakończeniem eksploatacji Elektrowni Turów. Podczas starań Kopalni Turów o przedłużenie koncesji na wydobycie, transparentnie i z pełnym udziałem strony polskiej, czeskiej i niemieckiej zostały przeprowadzone postępowania dotyczące:

  • oceny oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko, z uwzględnieniem środków minimalizujących oddziaływanie, zakończone wydaniem Kopalni Turów obowiązującej decyzji środowiskowej na kontynuację wydobycia węgla do 2044 r.
  • transgraniczne postępowanie w sprawie oceny oddziaływania przedsięwzięcia, zakończone wzajemnie podpisanym, uzgodnionym protokołem ze stroną niemiecką i czeską,
  • strategicznej oceny oddziaływania dla uchwalenia Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego,
  • transgraniczne postępowanie w sprawie strategicznej oceny oddziaływania dla Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego.

Illegal Actions by Greenpeace

On 17 March, members of the Greenpeace organisation illegally trespassed on the premises of the Turów Complex, causing disruption to the mining plant. At present, the supply of electricity to about 2.3 million Polish households is not at risk. PGE GiEK services are evaluating the financial damage resulting from Greenpeace’s action.

Greenpeace’s protest on the premises of the Turów Mine, inspired in part by Czech activists, is connected with the demand to close down, as fast as possible, the Turów Complex, one of the largest and most important electricity generators in Poland.

Greenpeace’s demands are impracticable. They would result in making Poland dependent on energy imported from abroad, and thousands of Turoszów region inhabitants would lose their jobs overnight. The Mine and Power Plant employ directly about 5,300 people. And the employees of subsidiaries and cooperating entities along with their families are another 60‑80 thousand. Closing down the Turów Mine and Power Plant without any long-term transition programme would lead to the collapse of the local labour market, a dramatic rise in unemployment and bankruptcy of hundreds of companies.

It is worth noting that the Turów Mine is the only mine in the region that is so much under attack by environmental organisations. In the Czech Republic, about 85 km from the Polishborder, lignite mines much larger than the Turów one operate, and the same is truefor Germany - only 60 km from the Polish border, in the Lusatian lignite mining district. The Czech mines are five times the size of the Turów mine, while the German mines extract almost ten times more lignite than Polish ones.Furthermore, in the Lusatian district the Czechs run four power plants considered significant emitters of air pollutants. In the near future, an entirely new opencast mine is to start its operations in the Lusatian Basin.

In its new 2030 strategy with an outlook to 2050, the PGE Group has comprehensively presented its energy transition pathway.

While developing its Strategy, the PGE Group has been working also on the transformationof the regions where the conventional power industry - such as the Turoszów energy complex - is an important employer. According to PGE’s plans, the present mining and energy complexes will hold investments in renewable energy sources. In addition, PGE will actively support the local population as regards creating new jobs, reskilling and providing trainee programmes. The Turów Complex is already on the path of energy transition, which requires also the decarbonisation of power generation. However, this will be an evolutionary process.

Taking into account social and economic issues, as well as Poland’s energy security, closing down the Turów Mine overnight could lead to disastrous consequences. The related technological, business, social and environmental losses have been preliminarily estimatedat the level of 13,500 million zlotys. They would result for instance from the lack ofelectricity generation, the necessity to terminate capacity agreements, the costs of completed modernisation works adapting energy systems to the BAT conclusions, the fact of rendering the investment in building a modern power unit of 496 MW at the Turów PowerPlant unprofitable, or the need to terminate contracts with the Complex employees. Additionally, closing down the Turów Complex would require prompt securing of the workings. The immediate cessation of mining operations would also cause serious geotechnical and environmental hazards that could lead to an ecological disaster.

The Turów Mine operates under a 6-year concession legally granted by the Minister of Climate on 20 March 2020, in accordance with Polish law. The Mine plans to continue its mining operations until 2044, which will coincide with the closure of the Turów Power Plant. When the Turów Mine was applying for extension of its mining concession, the proceedings were conducted - in a transparent manner and with full participation of Polish, Czech andGerman representatives - comprising:

  • environmental impact assessment of the project, including measures to minimise the impact, which resulted in the issuance of a binding environmental decision to continue coal mining by the Turów Mine until 2044,
  • cross-border project impact assessment procedure, which ended with signing, by all theparties, a report agreed on with the German and Czech representatives,
  • strategic environmental assessment for the purposes of adoption of the Local Spatial Development Plan,
  • cross-border strategic environmental assessment procedure for the purposes ofthe Local Spatial Development Plan.

Nelegální aktivity Greenpeace

17. března do areálu Komplexu Turów nelegálně vtrhli členové organizace Greenpeace a způsobili tímto potíže v provozu těžební společnosti. Na tuto chvíli dodávky eletřiny pro cca. 2,3 milionů polských domácností nejsou ohrožené. Služby PGE GiEK provádí vyhodnocení finanční škody spojené s aktivitou Greenpeace.

Protest Greenpeace v areálu dolu Turów, inspirován m.j. českými aktivisty, souvisí s požadavkem co nejrychlejšího uzavření komplexu Turów, který patří mezi největší a nejdůležitější výrobce elektřiny v Polsku.

Požadavky Greenpeace jsou nereální. Způsobily by závislost Polska na energii přiváděné ze zahraničí a pro tisíce lidí z turoszowského regionu by znamenaly ztrátu zaměstnání na hodinu. Důl a elektrárna zaměstnávají přímo cca. 5300 lidí. Navíc zaměstnanci dceřiných společností a spolupracujících podniků, i s jejich rodinami, čítají asi 60-80 tisíc lidí. Zrušení působení dolu a elektrárny Turów bez zajištění dlouholetého transformačního programu by znamenalo zhroucení místního pracovního trhu a také dramatický narůst nezaměstnanosti a bankrot stovek společností.

Mělo by se také zdůraznit, že důl Turów je jediný důl v regionu, na který se zaměřují takhle intenzivní útoky ze strany ekologických organizací. V České Republice, ve vzdálenosti asi 85 kmod hranice s Polskem, působí doly hnědého uhlí mnohem větší, než je Turów,také v Německu, ve vzdálenosti asi 60 km od hranice z Polskem, v Lužické uhelní pánvi. České doly jsou pětkrát větší než je Turów a německé doly těží skoro desetkrát více uhlí než Polsko.V Lužické pánvi Češi provozují čtyři elektrárny, které jsou považované za významné emitenty znečištění do ovzduší. V nejbližší době má být zprovozněn úplně nový povrchový důl v Lužické kotlině.

Skupina PGE ve své nové strategii do roku 2030 s perspektivou do roku 2050 komplexně znázornila stezku energetické transformace.

Souběžně s prací na strategii pracuje Skupina PGE na transformaci regionů,ve kterých je konvencionální energetika důležitým zaměstnavatelem – k takovým patří i turoszowský energetický komplex. Podle plánů PGE současné těžební a energetické komplexy se stanou místy pro realizaci investic do oblasti obnovitelných energetických zdrojů. PGE bude také aktivně podporovat obyvatelé těchto regionů z hlediska tvoření nových pracovních pozic, rekvalifikace a zahrnutí do stážových programů. Komplex Turów už se nachází na cestě energetické transformace, která souvisí s nutností dekarbonizace výroby. Jde tady ale o evoluční proces.

Z hlediska sociálních a ekonomických otázek, a také energetické bezpečnosti Polska, uzavření dolu Turów ze dne na den by mohlo mít katastrofální následky. Způsobené ztráty v oblasti technologické, obchodní, sociálnía environmentální byly původně vyhodnoceny na částku kolem 13,5 mld polských zlatých a vyplývají m.j.z ukončení výroby elektřiny, nutnosti zrušení kapacitnách smluv, nákladů na realizovanou modernizaci přizpůsobující energetické instalace závěrům BAT, nerentabilty investic do výstavby moderního energobloku s výkonem 496 MWv elektrárně Turów a nutností zrušení smluv se zaměstnanci komplexu. Dodatečně ukončení provozu komplexu Turów by znamenalo v důsledku nutnost okamžitého zajištění výkopu. Okamžité zrušení těžby by mělo za důsledek také vážná geotechnická a environmentální ohrožení, které by mohly způsobit ekologickou katastrofu.

Důl v Turowě působí na základě zákonně obdrženého povolení uděleného na 6 roků Ministrem Klimatu, 20. března 2020, z souladu s polskými zákony. Důl Turów plánuje pokračovat s těžební činností do 2044 roku, což se časově shodnes ukončením provozu elektrárny Turów. Během snahy dolu Turów o prodloužení těžebního povolení, bylo transparentně a s plnou účastí polské, českéa německé strany provedeno jednání týkající se:

  • vyhodnocení vlivu záměru na životní prostředí, s přihlédnutím k opatřením minimalizujícím tento vliv, které skončilo udělením dolu Turów platného rozhodnutí o environmentálních podmínkách pokračování těžby uhlí do roku 2044
  • přeshraniční jednání ohledně vyhodnocení dopadu záměru, ukončené vzájemně podepsaným protokolem dohodnutým s německoua českou stranou,
  • strategického vyhodnocení dopadu pro schválení Místního plánu územního rozvoje,
  • přeshraniční jednání ohledně strategického vyhodnocení dopadupro Místní plán územního rozvoje.

Illegale Aktivitäten von Greenpeace

Am 17. März drangen Mitglieder der Organisation Greenpeace illegal in den Turów-Komplex ein und verursachten Störungen im Betrieb der Bergbauanlage. Zurzeit ist die Stromversorgung von ca. 2,3 Millionen polnischen Haushalten nicht gefährdet. Die Dienste der PGE GiEK bewerten die mit Aktivitäten von Greenpeace verbundenen finanziellen Schäden.

Der Prostest von Greenpeace auf dem Gebiet des Tagebaus Turów, inspiriert u.a. durch tschechische Aktivisten, hängt mit der Forderung zusammen, den Turów-Komplex, der zu den wichtigsten und größten Stromerzeugern in Polen zählt, so schnell wie möglich zu schließen.

Die Postulate von Greenpeace sind unrealistisch. Das würde Polen von Energieimporten aus dem Ausland abhängig machen, Tausende Menschen aus der Umgebung von aus der Umgebung von Turów würden von einem Tag auf den anderen ihren Arbeitsplatz verlieren. Im Tagebau und Kraftwerk sind direkt ca. 5.300 Personen beschäftigt. Darüber hinaus beläuft sich die Zahl der Mitarbeiter von Tochtergesellschaften und kooperierenden Unternehmen, einschließlich ihrer Familien, auf ca. 60-80 Tausend Personen. Die Liquidierung der Tätigkeit des Tagebaus und des Kraftwerks Turów, ohne ein auf mehrere Jahre geplantes Wendeprogramm, würde den Zusammenbruch des lokalen Arbeitsmarktes sowie einen massiven Anstieg der Arbeitslosigkeit und die Insolvenz von Hunderten Unternehmen mit sich ziehen.

Es ist bemerkenswert, dass der Tagebau Turów die einzige Grube in der Region ist, die so intensiv von Umweltorganisationen angegriffen wird. In Tschechien, in der Entfernung von ca. 85 km von der polnischen Grenze und in Deutschland, in Entfernung von ca. 60 km von der Grenze mit Polen, im Lausitzer Braunkohlerevier sind viel größere Braunkohlengruben als die in Turów tätig. Tschechische Gruben sind fünfmal größer als der Tagebau Turów und deutsche Gruben bauen beinahe zehnmal mehr Braunkohle als Polen ab. Im Lausitzer Braunkohlenrevier betreiben die Tschechien vier Kraftwerke, die als wesentliche Emittenten von Luftverschmutzung gelten. In Kürze soll ein völlig neuer Tagebau in der Region Lausitz eröffnet werden.

Die PGE-Gruppe hat in der Strategie bis 2030 mit Perspektive bis 2050 einen komplexen Plan der Energiewende präsentiert.

Parallel zu den Arbeiten an der Strategie, arbeitet die PGE-Gruppe an der Transformation von Regionen, bei denen die konventionelle Energetik ein wichtiger Arbeitgeber ist - ein solcher Ort ist der Energie-Komplex in Turów. Gemäß den Plänen der PGE werden in den jetzigen Bergbau-Kraftwerk-Komplexen Investitionen im Bereich erneuerbarer Energiequellen umgesetzt. PGE wird aktiv die Einwohner dieser Gebiete im Hinblick auf Schaffung neuer Arbeitsplätze, Umschulung unterstützen und sie mit Praktika-Programmen umfassen. Der Turów-Komplex ist bereits während der Energiewende, die mit einer Entcarbonisierung der Stromerzeugung verbunden ist. Es wird jedoch ein Evolutionsprozess sein.

Im Hinblick auf soziale und gesellschaftliche Fragen sowie auf die Energiesicherheit Polens, könnte die Schließung des Tagebaus Turów von einem Tag auf den anderen verheerende Folgen mit sich ziehen. Die damit verbundenen Verluste im Technologie-, Geschäfts-, Sozial-und Umweltbereich wurden vorübergehend auf 13,5 Milliarden PLN geschätzt und resultieren u.a.  aus der fehlenden Stromproduktion, der Notwendigkeit, Energieverträge zu kündigen, den Kosten für die durchgeführten Modernisierungen zur Anpassung der Energieanlagen an die BVT-Schlussfolgerungen, der Unrentabilität der Investitionen in den Bau eines modernen Kraftwerksblocks mit einer Leistung von 496 MW im Kraftwerk Turów und der Notwendigkeit, Verträge mit den Mitarbeitern des Komplexes zu kündigen. Darüber hinaus würde die Einstellung des Betriebs des Turów-Komplexes die Notwendigkeit einer sofortigen Sicherung der Grube nach sich ziehen. Eine sofortige Beendigung des Abbaus würde auch zu schwerwiegenden geotechnischen und ökologischen Gefahren führen, die eine ökologische Katastrophe zur Folge haben könnten. 

Der Tagebau Turów ist auf der Grundlage einer gesetzlich erteilten Konzession tätig, die vom Klimaminister am 20. März 2020 für 6 Jahre gemäß der polnischen Rechtsordnung erteilt wurde.  Der Tagebau Turów plant, den Betrieb bis 2044 fortzusetzen. Dies fällt mitdem Ende des Betriebs des Kraftwerks Turów zusammen. Während der Bemühungen des Tagebaus Turów um eine Verlängerung der Bergbaukonzession wurden folgende Verfahren transparent und unter voller Beteiligung der polnischen, tschechischen und deutschen Seite durchgeführt:

  • Bewertung der Umwelteinwirkungen, einschließlich Maßnahmen zur Minimierung von Auswirkungen, die mit der Erteilung eines verbindlichen Umweltbescheids an das Bergwerk Turów zur Fortsetzung des Kohlenabbaus bis 2044 abgeschlossen wurde.
  • grenzübergreifendes Verfahren zur Umweltverträglichkeitsprüfung des Vorhabens, abgeschlossen mit einem gemeinsam unterzeichneten, mit der deutschenund tschechischen Seite abgestimmten Protokoll,
  • strategische Folgenabschätzung für die Verabschiedung eines lokalen Raumordnungsplans,
  • Verfahren zur grenzübergreifenden strategischen Folgenabschätzung für den lokalen Raumordnungsplan.

Ponad 100 budek lęgowych dla czterech gatunków ptaków wykonano w ramach projektu „Ptasie lokum”. W piątek, 26 marca część specjalnie przygotowanych konstrukcji została zamontowana na terenach zielonych Fundacji Elektrowni Rybnik.

budki_legowe_fer_1.jpg

Realizując swoje cele statutowe, Fundacja Elektrowni Rybnik kładzie duży nacisk na działania  proekologiczne i edukacyjne, które pozytywnie wpływają na środowisko naturalnei są wartościowe dla społeczności lokalnej. W oparciu o te idee zrodził się pomysł projektu pod nazwą „Ptasie lokum”, którego założeniem było wykorzystanie drzewostanu terenów przyległych Fundacji i montaż budek lęgowych dla czterech, najliczniej występujących tu gatunków ptaków: sikorek, pełzaczy, szpaków oraz jerzyków. Całość miała zostać połączona z ciekawą formą zajęć edukacyjnych dla przedszkolaków.

PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna realizując podstawową działalność jaką jest wydobycie węgla i wytwarzanie około 30 proc. krajowej energii elektrycznej kieruje się najwyższymi standardami środowiskowymi. Nasze zaangażowanie wynika z troski o środowisko naturalne i proekologiczną edukację najmłodszych, jest także elementem długoterminowych działań. To właśnie z myślą o przyszłych pokoleniach troszczymy się o otaczającą nas przyrodę i wspieramy działania społeczności lokalnych tak, gdzie funkcjonują oddziały spółki – mówi Wioletta Czemiel-Grzybowska, prezes zarządu PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna.

Inicjatywa Fundacji Elektrowni Rybnik spotkała się z pozytywnym odzewem ze strony Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe Nadleśnictwa Rybnik, które udzieliło wsparcia merytorycznego dotyczącego szczegółów projektowych budek lęgowych oraz nadzoru nad ich prawidłowym montażem. Do akcji włączył się również Zakład Poprawczy i Schronisko dla Nieletnich z Raciborza, którego wychowankowie wykonali ponad 100 specjalnie zaprojektowanych konstrukcji.

W piątek 26 marca 2021 r. w obecności leśniczego Nadleśnictwa Rybnik oraz grupy przedszkolnej z przedszkola nr 37 im. Juliana Tuwima w Rybniku – Rybnickiej Kuźni część budek lęgowych zostało zamontowanych na otaczających siedzibę Fundacji drzewach. Była to również świetna okazja do przeprowadzenia z przedszkolakami ciekawej i praktycznej lekcji przyrody w terenie.

 

W imieniu zarządu Fundacji Elektrowni Rybnik serdecznie dziękuję naszym partnerom społecznym za współdziałanie przy realizacji ekologicznej, edukacyjnej inicjatywy lokalnej.Mam nadzieję, że działania te dobrze wpisują się w zainaugurowaną pierwszego dnia wiosny ogólnopolską kampanię Lasów Państwowych i Ministerstwa Klimatu i Środowiska „Łączą nas drzewa” – mówi Katarzyna Dutkiewicz, prezes zarządu Fundacji Elektrowni Rybnik.

Do zakończenia projektu „Ptasie lokum” pozostało teraz opracowanie, wykonanie i montaż informacyjnych tablic edukacyjnych.

Misją Fundacji Elektrowni Rybnik jest wspieranie pozytywnych inicjatyw społecznych oraz społeczeństwa integracyjnego, w którym każdy może znaleźć swoje miejsce i wziąć udział we wszystkich aspektach życia społecznego, gospodarczego i kulturalnego. Fundacja uczy świadomego korzystania z zasobów energetycznych ziemi, wyzwala energię do poszukiwania i tworzenia rozwiązań dla lepszej jakości życia wszystkich ludzi oraz wspiera rozwój lokalny.

PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, spółka z Grupy PGE, popisała umowę sponsoringową ze Stowarzyszeniem Energetyczny Klub Sportowy SKRA Bełchatów. W ramach współpracy PGE GiEK przekazała 1 mln zł, które zostaną przeznaczone na bieżącą działalność sportową stowarzyszenia.

Energetyczny Klub Sportowy Skra Bełchatów działa na terenie Bełchatowa od 91 lat. Zrzesza w sumie 200 sportowców amatorów w sekcji pływackiej i siatkarskiej. Jest ponadto właścicielem klubu siatkarskiego KPS Skra Bełchatów oraz większościowym udziałowcem GKS Bełchatów. Przekazane przez PGE GiEK środki pomogą zrealizować planowane projekty sportowe, w tym także priorytetowy, jakim jest dokończenie przez drużynę GKS Bełchatów rozgrywek ligowych w obecnym sezonie Fortuna 1 Ligi.

PGE GiEK równolegle ze swoją działalnością podstawową, jaką jest wydobycie węgla brunatnego oraz produkcja energii elektrycznej i ciepła angażuje się w działania wspierające lokalne społeczności, wśród których funkcjonuje. Tylko przez ostatnie cztery lata PGE GiEK zrealizowała w lokalizacji bełchatowskiej setki darowizn i projektów sponsoringowych na kwotę ponad 4 mln zł.

Kopalnie spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna z Grupy PGE nieustannie prowadzą rekultywację terenów pogórniczych. 22 marca Kopalnia Bełchatów rozpoczęła sadzenie 240 tysięcy sadzonek sosny zwyczajnej na ok. 24 hektarach zwałowiska zewnętrznego pola Szczerców.

zwalowisko-zewnetrzne-pola-szczercow.jpg

Dwuletnie drzewka zostaną posadzone na wschodnich i zachodnich skarpach oraz wierzchowinie zwałowiska zewnętrznego pola Szczerców na powierzchni około 24 hektarów.

Zwałowisko w pobliżu pola Szczerców zostało usypane z prawie 1 mld m3 nadkładu znajdującego się nad pokładami węgla brunatnego. Dzisiaj, po 17 latach formowania, wzniesienie, o wysokości ok. 170 m i powierzchni stopy wynoszącej 1114 ha, góruje nad otoczeniem. Do końca 2020 r. w ramach działań rekultywacyjnych na zwałowisku, które przypomina bliźniaczą Górę Kamieńsk, posadzano ok. 4 mln drzew: sosnę zwyczajną, brzozę brodawkowatą, dąb szypułkowy i bezszypułkowy , olchę czarną, modrzew europejski, lipę drobnolistną, wiąz szypułkowy, buk zwyczajny, klon jawor i jarząb pospolity.

Odpowiedzialnie zarządzamy naszym wpływem na otoczenie, a duża skala produkcji przekłada się na zobowiązania wobec środowiska naturalnego. Jesteśmy w gronie spółek, które spełniają wysokie standardy środowiskowe. Doceniane przez niezależnych ekspertów i stawiane za wzór proekologiczne działania naszych kopalń istotnie wpływają na zmniejszenie stopnia ich uciążliwości dla środowiska. Na obszarach poprzemysłowych powstają nowe wartościowe ekosystemy charakteryzujące się wyjątkową bioróżnorodnością – podkreśla Wioletta Czemiel-Grzybowska, prezes zarządu PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna.

W pobliżu odkrywki Kopalni Bełchatów zrekultywowano już ponad 2200 ha terenów poeksploatacyjnych, w tym tereny Góry Kamieńsk i zwałowiska wewnętrznego pola Bełchatów. 1500 ha przeobrażonych, zalesionych gruntów przekazano już Lasom Państwowym.

Rekultywacja w kierunku leśnym ma na celu stworzenie stabilnego i bioróżnorodnego ekosystemu, który zabezpieczy masy ziemne zdeponowane na zwałowisku przed erozją. W wyniku rekultywacji leśnej zainicjowane są procesy glebotwórcze oraz tworzone są warunki umożliwiające bytowanie wielu organizmów.

Sokoły wędrowne po raz kolejny zamieszkały w Elektrowni Bełchatów należącej do spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna. Tak jak w poprzednich latach, para tych najrzadziej występujące ptaków w Polsce oczekuje tu na swoje potomstwo.

Ten wyjątkowy gatunek ptaków zadomowił się w bełchatowskiej elektrowni w 2019 roku na wysokości 75 metrów. Para sokołów osiadła wówczas na galerii nawęglania jednego z 13 bloków energetycznych. W kolejnym roku sokoły zmieniły miejsce gniazdowania, przeprowadzając się na sąsiednią galerię, gdzie wykluły się trzy młode osobniki. Obecnie para tych niezwykłych ptaków przeniosła stanowisko lęgowe na kolejną galerię nawęglania, gdzie w zbudowanym przez siebie gnieździe wysiadują aż cztery jaja. Na maj, o ile nic nie stanie na przeszkodzie, planowane jest obrączkowanie piskląt. Będzie to już trzeci kontrolowany lęg sokoła wędrownego w Elektrowni Bełchatów.

Sokoły wędrowne wracają do Elektrowni Bełchatów, gdzie na kolejnych galeriach nawęglania tworzą swoje gniazda. Nie byłoby to możliwe bez odpowiedzialnego podejścia spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna do prowadzonej działalności, która realizowana jest zawsze z zachowaniem najwyższych standardów ekologicznych. Sokoły wędrowne to niezwykle wrażliwy gatunek, więc tym bardziej cieszy, że to właśnie nasz obiekt wybrały do życia podkreśla Wioletta Czemiel-Grzybowska, prezes spółki PGE GiEK.

Przypomnijmy, ornitolodzy ze Stowarzyszenia na Rzecz Dzikich Zwierząt „Sokół”, którzy w 2019 roku wypatrzyli sokoły wędrowne w Elektrowni Bełchatów na wysokości 75 metrów, podjęli się wybudowania nowego gniazda dla sokolej rodziny. Ptasi domek - drewniana budka zamontowana na dachu bloku energetycznego nr 1, z podłogą pokrytą piaskiem i szerokim podestem przed wejściem do gniazda została zainstalowana rok temu. Para sokołów, wprawdzie nie korzysta jeszcze z nowego domku lęgowego, ale z utrzymania gatunku na własnych warunkach nie rezygnuje.

22 marca obchodzony jest Światowy Dzień Wody. PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, spółka z Grupy PGE, wykorzystując wodę do produkcji energii elektrycznej, prowadzi szereg działań mających na celu troskę o zasoby wodne.

Spółka PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna wytwarzająca około 30 proc. energii elektrycznej, jest fundamentem bezpieczeństwa energetycznego kraju. Elektrownie PGE GiEK znajdują się w pobliżu dużych zbiorników wodnych, których zasoby są wykorzystywane w szczególności do chłodzenia instalacji energetycznych.

pge-giek-oddzial-elektrownia-belchatow.jpg

Należące do spółki PGE GiEK elektrownie systemowe takie jak np. Elektrownia Bełchatów pracują w tzw. obiegu zamkniętym. Woda, która podgrzewana jest w kotle, chłodzona jest następnie w chłodniach kominowych i znowu wraca do kotła. Zamknięty układ chłodzenia, który wykorzystywany jest w blokach energetycznych sprzyja maksymalnemu ograniczeniu poboru wody na potrzeby procesów technologicznych. W przypadku tego typu układu obiegu wody, jej straty uzupełniane są jedynie w  niewielkim stopniu. Warto również podkreślić, że w celu zmniejszenia ilości pobieranej wody do celów technologicznych przeprowadza się na bieżąco szereg zmian z wykorzystaniem najlepszych dostępnych technik. Mowa tu m.in. modernizacji akcelatorów, chłodni kominowych czy zastosowaniu stabilizatorów do uzdatniania wód chłodzących.

Dbamy o czystość wód

Pobierana przez elektrownie należące do spółki PGE GiEK woda z rzek jest oczyszczana w przyzakładowych oczyszczalniach, aby bezpiecznie mogła wrócić do natury. Na potrzeby elektrowni działają także stacje uzdatniania wody oraz stacje demineralizacji. – Funkcjonująca w oddziale Elektrowni Rybnik, nowoczesna oczyszczalnia ścieków pozwala na blisko 4-krotne zmniejszenie emisji tlenków siarki oraz na ponad 2-krotne ograniczenie emisji tlenków azotu i pyłu, przyczyniając się tym samym do poprawy jakości powietrza mówi Wioletta Czemiel – Grzybowska, prezes  PGE GiEK. Funkcjonujące przy oddziałach PGE GiEK oczyszczalnie ścieków muszą sprostać wielu wymaganiom stawianym przez Dyrektywy unijne, Prawo ochrony środowiska czy też Prawo wodne, dlatego Spółka na bieżąco realizuje inwestycje z wykorzystaniem najlepszych dostępnych technologii. W październiku 2020 r. Elektrownia Turów podpisała umowę z SEEN Technologie na rozbudowę przemysłowej oczyszczalni ścieków, która nie tylko poprawi stan środowiska na ternie Polski, ale również korzystnie wpłynie na graniczną rzekę Nysę Łużycką. Planowana oczyszczalnia ścieków przemysłowych oparta będzie o nowoczesne, wysokosprawne technologie membranowe – ultrafiltrację i odwróconą osmozę. W wyniku realizacji tego projektu Elektrownia Turów będzie pierwszą elektrownią, z której oczyszczona woda będzie mogła być zawracane do układów technologicznych, co w konsekwencji będzie powodować, że będzie bezściekowa. Nowa oczyszczalnia będzie największą oczyszczalnią w polskiej energetyce wykorzystującą technologie membranowe o łącznej przepustowości ponad 14 tys. m3 na dobę – podkreśla Wioletta Czemiel - Grzybowska.

Gromadzimy wodę

pge-giek-oddzial-elektrownia-turow.jpg

Tam, gdzie jest to konieczne spółka PGE GiEK gromadzi wodę na własne potrzeby. Dobrym przykładem jest Elektrownia Turów, dla której zbudowany został zbiornik na rzece Witka. Znajdująca się tam zapora o długości prawie 263 metrów  stała się miejscem spacerów i rekreacji dla lokalnej społeczności. Częścią infrastruktury hydrotechnicznej Elektrowni Rybnik zaś jest zbiornik wodny, zwany Zalewem Rybnickim. Powstał on w roku 1972 dzięki spiętrzeniu wód rzeki Rudy i stał się popularnym miejscem wypoczynku dla wielu osób. Zalew Rybnicki jest najcieplejszym akwenem w Polsce – to tutaj rozpoczyna się co roku letni sezon żeglarski. Na jego wodach odbywają się liczne regaty, zawody surfingowe oraz wędkarskie, natomiast wokół zbiornika zlokalizowane są wielokilometrowe i bardzo popularne ścieżki rowerowe – mówi Wioletta Czemiel - Grzybowska.

pge-giek-oddzial-elektrownia-rybnik.jpg

Ciepła woda od PGE GiEK ogrzewa miasta

Tam, gdzie jest to tylko możliwe spółka PGE GiEK wykorzystuje pochodzącą z elektrowni wodę do ogrzewania sąsiadujących z nią miejscowości. Elektrownia Bełchatów produkuje ciepło w ramach tzw. gospodarki skojarzonej w oparciu o podstawowe urządzenia wytwórcze energii elektrycznej trzech bloków energetycznych, na których zainstalowano dodatkowe człony ciepłownicze. Głównymi odbiorcami ciepła są mieszkańcy miasta Bełchatowa, Kopalnia Bełchatów oraz sąsiadujące z oddziałam firmy. Z kolei ciepło z Turowa służy m.in. mieszkańcom Bogatyni. Dzięki takiemu rozwiązaniu miasta nie potrzebują własnych elektrociepłowni, co przekłada się również na spadek zużycia wody i zmniejsza wpływ na atmosferę. Ponadto, tanie ciepło z procesu wysokosprawnej kogeneracji stanowi pod względem ekologicznym i ekonomicznym najlepsze rozwiązanie dla odbiorców, a także przyczynia się do redukcji niskiej emisji i zjawiska smogu, który z uwagi na użytkowanie pieców na paliwa stałe przez gospodarstwa domowe, jest wciąż uciążliwy dla mieszkańcówpodkreśla prezes spółki PGE GiEK.

elektrownia-dolna-odra.jpg

Kopalnie PGE GiEK chronią wodę

Spółka PGE GiEK dba również o wodę tam, gdzie ma jej w nadmiarze. Woda pochodząca z odwodnienia wyrobisk górniczych jest odprowadzana do pobliskich rzek i cieków powierzchniowych, zasilając je w wodę o wysokiej jakości. Wody z odwodnienia powierzchniowego wyrobisk są oczyszczane z zawiesin mineralnych w osadnikach i dzięki zastosowaniu w nich filtrów roślinnych wody te spełniają co najmniej drugą klasę czystości. Po oczyszczeniu woda trafia do rzek. Często do tych samych, z których wcześniej wodę czerpią elektrownie. Tak jest chociażby w Bełchatowie, gdzie woda do elektrowni pobierana jest ze zbiorników na rzekach Krasowej i Widawce, które są z kolei zasilane przez wody z kopalni. W efekcie tych działań, rzeki te były zawsze zasobne w wodępodkreśla Wioletta Czemiel - Grzybowska. Aby zminimalizować niedobór wody w okolicznych miejscowościach spółka PGE GiEK buduje także wodociągi lub drąży specjalne ujęcia. Ponadto, w Kopalni Turów powstaje ekran przeciwfiltracyjny, który będzie zabezpieczał ewentualny przepływ wody z ujęcia w czeskiej wsi Uhelna w kierunku kopalni. Ta inwestycja proekologiczna jest odpowiedzią kopalni na obawy strony czeskiej o lokalne ujęcie wodne. Budowa ekranu jest działaniem profilaktycznym, do którego Kopalnia zobowiązała się z własnej inicjatywy. Wyniki badań specjalistów potwierdzają, że kopalnia nie ma znaczącego wpływu na ujęcia wody pitnej a co więcej, z opublikowanej w czerwcu 2020 r. przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej Państwowy Instytut Badawczy niezależnej analizy naukowej wynika, że główny wpływ na zasoby wodne przy czeskiej granicy mają warunki meteorologiczne, a nie działalność Kopalni Turów – podkreśla Wioletta Czemiel – Grzybowska.

Dbamy o ekosystemy wodne

Gospodarując zasobami wodnymi spółka dba również o ich ekosystem. Troszcząc się o jej czystość stwarza idealne warunki do życia wielu gatunków zwierząt. Bardzo korzystnym dla środowiska przyrodniczego czynnikiem stało się zastosowanie, na należących do Kopalni Bełchatów osadnikach, filtra roślinnego. Filtr poza funkcją oczyszczania wody stał się również miejscem lęgowym dla ptactwa wodno-błotnego. Przykładowo osadniki bełchatowskiej odkrywki stały się domem dla kilku gatunków ptaków, w tym również rzadkich jak np. bąk, uwzględniony w czerwonej księdze gatunków ginących w Polsce. Powierzchnia filtrów roślinnych, to również miejsce godów licznych bezkręgowców i płazów  m.in. ropuchy szarej oraz żab moczarowych i wodnych. W okresie zimowym zbiorniki rzadko zamarzają i wówczas są miejscem przebywania ptaków wodnych, które odnajdują tu korzystne warunki dla przetrwania tego okresu. Ważną rolę w okresie zimowym odgrywa również Zbiornik Rybnicki, który to staje się jednym z najważniejszych miejsc zimowania ptaków wodno-błotnych na Śląsku. Podwyższona temperatura wody przyciąga nie tylko ptaki związane ze środowiskiem wodnym, ale także ptaki szponiaste i wróblowate. Poza rzadkimi gatunkami, tj. bielaczek, siwerniak, nurogęś, bielik, rożeniec, świstun, pojawiają się  tam także gatunki pospolite jak mewa śmieszka, mewa siwa, mewa białogłowa, kormoran, krzyżówka czy też łyska,a koncentracja jednego gatunku może dochodzić do 5 tys. osobników.

kwb-belchatow-2-.jpg

Pod hasłem „Ręce precz od Turowa” odbyła się 22 marca akcja poparcia Kompleksu Turów, organizowana przez pracowników kopalni, którzy obawiają się o swoje miejsca pracy. Ponad sto pięćdziesiąt samochodów blokowało przez dwie godziny wjazd do Czech w Kopaczowie, w powiecie zgorzeleckim. Akcja była wyrazem sprzeciwu górników wobec nieuzasadnionych roszczeń strony czeskiej oraz żądań wstrzymania, a następnie zakończenia w najbliższej przyszłości wydobycia węgla w Kopalni Turów.

akcja-poparcia-turow_2021_5a.jpg

Akcja jest kolejnym przejawem wsparcia pracowników Kompleksu Turów i lokalnej społeczności dla działań PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, która prowadzi szeroko zakrojone działania w obronie kopalni przed nieuzasadnionymi żądaniami natychmiastowego jej zamknięcia.

Zamknięcie kompleksu Turów z dnia na dzień grozi ekologiczną i społeczną katastrofą

26 lutego 2021 r. Czechy złożyły przeciwko Polsce skargę do unijnego Trybunału Sprawiedliwości, która dotyczy dalszego funkcjonowanie kopalni węgla brunatnego w Turowie. Oprócz nieprawdziwego zarzutu, że Polska wydając koncesję na przedłużenie eksploatacji złoża do 2026 r. naruszyła prawo unijne, południowi sąsiedzi oczekują, że Trybunał Sprawiedliwości nakaże natychmiastowe zaprzestanie wydobycia węgla brunatnego. Spełnienie tego żądania doprowadzi do społecznej i ekologicznej katastrofy w krótkim czasie.

Straty związane z natychmiastowym zaprzestaniem wydobycia oszacowane zostały wstępnie na ok. 13,5 mld zł. Tak duża kwota wynika m.in. z braku produkcji energii elektrycznej, konieczności rozwiązania umów mocowych, kosztów zrealizowanych modernizacji dostosowujących instalacje energetyczne do konkluzji BAT, trwałej nieopłacalności inwestycji budowy nowoczesnego bloku energetycznego o mocy 496 MW w Elektrowni Turów i konieczności rozwiązania umów z pracownikami kompleksu. Dodatkowo zaprzestanie działalności Kompleksu Turów w konsekwencji oznaczałoby konieczność natychmiastowego zabezpieczenia wyrobiska. Natychmiastowe wstrzymanie wydobycia skutkowałoby także poważnymi zagrożeniami geotechnicznymi i środowiskowymi, które mogłyby doprowadzić do katastrofy ekologicznej.

Likwidacja działalności Kopalni i Elektrowni Turów bez zapewnienia rozłożonego na lata programu transformacji oznaczałaby załamanie lokalnego rynku pracy i upadłość setek firm. Bezpośrednio pracę w kompleksie mogłoby stracić ponad pięć tysięcy osób, zatrudnionych w kopalni i elektrowni. Finalnie, utrata pracy mogłaby dotknąć ok. 60-80 tysięcy mieszkańców regionu, wliczając w to pracowników zatrudnionych w spółkach współpracujących z kompleksem.

Batalia w obronie kompleksu 

Protest górników jest jednym z wielu działań w obronie kompleksu, w które angażuje się lokalna społeczność, władze samorządowe i europarlamentarzyści.

W marcu 2021 r. burmistrz Bogatyni oraz przedstawiciele Strony Społecznej z Kopalni i Elektrowni we wspólnym oświadczeniu zdecydowanie poparli wydłużenie terminu obowiązywania obecnej koncesji na wydobycie węgla w Kopalni Turów do 2044 roku, podkreślając, że najbliższe lata są kluczowe dla dalszego rozwoju regionu. Będzie to czas przeznaczony na poprawę jego konkurencyjności i na wyrównywanie szans. W celu jak najlepszego przygotowania się do nadchodzących zmian, samorząd Bogatyni przystąpił już do opracowania nowej Strategii Rozwoju Gminy Bogatyni na lata 2021-2027. We wspólnym dokumencie podkreślono, że transformacja powinna przebiegać na zasadzie ewolucji, a nie rewolucji. Region potrzebuje czasu na przekwalifikowanie kadr oraz podjęcie inwestycji stwarzających nowe miejsca pracy. Oświadczenie zostało przekazane Przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen oraz najwyższym władzom państwowym RP.

W ubiegłym roku pod petycją do Parlamentu Europejskiego w obronie Kompleksu Turów podpisało się około 30 tys. mieszkańców regionu. Petycja była odpowiedzią na skargę złożoną przez mieszkańców kraju libereckiego w Parlamencie Europejskim w sprawie zamknięcia kopalni Turów.

We wrześniu ubiegłego roku również radni sejmiku województwa dolnośląskiego w uchwale wyrazili swoje poparcie dla sprawiedliwej, a nie gwałtownej transformacji Kompleksu Turów.

Przedłużenie pracy kopalni Turów gwarantuje dalszą pracę elektrowni Turów, a tym samym pewne dostawy prądu do ponad 3 mln gospodarstw domowych.

Burmistrz Bogatyni oraz przedstawiciele Strony Społecznej z Kompleksu Turów zdecydowanie popierają wydłużenie terminu obowiązywania obecnej koncesji na wydobycie w Kopalni Turów do 2044 roku. We wspólnym oświadczeniu podkreślili, że transformacja powinna przebiegać na zasadzie ewolucji a nie rewolucji, a Region potrzebuje czasu na przekwalifikowanie kadr oraz stworzenie infrastruktury pod alternatywne miejsca pracy. Dokument zostanie przekazany Przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen oraz najwyższym władzom państwowym RP.

Wypracowane stanowisko jest kolejnym przykładem solidarnego zaangażowania samorządowców i Związków Zawodowych PGE GiEK, którzy sprzeciwiają się nieuzasadnionym roszczeniom strony czeskiej oraz żądaniom wstrzymania, a następnie zakończenia w najbliższej przyszłości wydobycia węgla w Kopalni Turów.

Wojciech Dobrołowicz, pełniący funkcję Burmistrza Miasta i Gminy Bogatynia, wraz z przedstawicielami Związków Zawodowych działających w Kopalni i Elektrowni Turów opublikowali 15 marca stanowisko, w którym popierają działania związane z transformacją energetyczną turoszowskiego kompleksu energetycznego. Aby Europejski Zielony Ład był rzeczywistą nową strategią wzrostu i rozwoju, transformacja powinna przebiegać na zasadzie ewolucji a nie rewolucji, powinna być dobrze zaplanowana, rozłożona w czasie, a także dofinansowana m.in. z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji – czytamy w piśmie.

Sygnatariusze dokumentu popierającego dalsze funkcjonowanie Kompleksu Turów podkreślili także, że popierają wydłużenie terminu obowiązywania obecnej koncesji na wydobycie do 2044 roku. Gmina Bogatynia pozytywnie zaopiniowała wniosek w tej sprawie, ponieważ działalność Kopalni Turów do wyczerpania złoża, przy zachowaniu najwyższych norm ochrony środowiska, to nie unikanie wyzwań ekologicznych, ale czas niezbędny do stworzenia alternatywnych miejsc pracy, przekwalifikowania kadr, zbudowania infrastruktury, zmiany wizerunku regionu i uatrakcyjnienia go dla potencjalnych inwestorów – napisano w dokumencie. Ponadto burmistrz Bogatyni oraz Strona Społeczna Kompleksu Turów podkreślili, że najbliższe lata są kluczowe dla dalszego rozwoju regionu. Będzie to czas przeznaczony na poprawę jego konkurencyjności i na wyrównywanie szans. W celu jak najlepszego przygotowania się do nadchodzących zmian, samorząd Bogatyni przystąpił już do opracowania nowej Strategii Rozwoju Gminy Bogatyni na lata 2021-2027.

Sygnatariusze apelu poparcia dla Kompleksu Turów domagają się także od władz Unii Europejskiej równego traktowania wszystkich państw członkowskich w tak ważnej dla społeczeństwa sprawie jaką jest bezpieczeństwo energetyczne Polski. Wyrażamy nadzieję, że analizując skargę na Państwo Polskie w sprawie działalności KWB Turów złożoną przez naszych sąsiadów, którzy w bliskiej odległości od granic Polski posiadają swoje działające, nieporównywalnie większe od Turowa kopalnie, Unia Europejska weźmie pod uwagę interesy wszystkich stron i podejmie decyzję, która nie będzie nikogo dyskryminowała, ani skutkowała utratą źródła dochodu i ubóstwem tysięcy mieszkańców regionu. Leżące u podstaw Wspólnoty Europejskiej równość, solidarność i partnerstwo, nie są jedynie hasłami, a rzeczywistymi wartościami, które spajają państwa członkowskie, a transformacja będzie przebiegała w sposób faktycznie sprawiedliwy – czytamy w apelu.

Wspólne stanowisko popierające dalszą działalność Kopalni i Elektrowni Turów nie jest pierwszym apelem poparcia dla turoszowskiego kompleksu energetycznego. W ubiegłym roku pod petycją do Parlamentu Europejskiego w obronie Kompleksu Turów podpisało się około 30 tys. mieszkańców regionu. W akcję zbierania podpisów pod petycją solidarnie zaangażowali się mieszkańcy okolicznych powiatów, harcerze a także Pracownicy i Strona Społeczna PGE GiEK. Petycja była odpowiedzią na skargę podpisaną przez mieszkańców kraju libereckiego w sprawie zamknięcia kopalni Turów złożoną w Parlamencie Europejskim. W petycji strony polskiej zaakcentowany został aspekt społeczny. Zwrócono w niej także uwagę na funkcjonujące w Czechach i Niemczech znacznie większe kopalnie węgla brunatnego.

We wrześniu ubiegłego roku również radni sejmiku województwa dolnośląskiego w uchwale wyrazili swoje poparcie dla sprawiedliwej, a nie gwałtownej transformacji Kompleksu Turów. Radni zwrócili uwagę, że nieunikniona wizja zakończenia wydobycia determinuje już dziś konieczność przygotowania koncepcji i zakresu transformacji zarówno w wymiarze gospodarczym, społecznym i środowiskowym. Proces ten wymaga jednak dobrze przemyślanego i delikatnego podejścia zwłaszcza w wymiarze społecznym, z uwzględnieniem działań stabilizujących poczucie bezpieczeństwa mieszkańców i pracowników, związane z przyszłością powiatu po transformacji węglowej.